 










 |
NARKOTYKI O narkotyki
jest, niestety, dość łatwo. Tam, gdzie gromadzą się
młodzi ludzie, tam zawsze pojawiają się handlarze
narkotykami. Można je więc kupić przed dyskoteką, w
młodzieżowych pubuch i klubach, a także w szkole.
Pomysł, by wstęp do niej mieli tylko uczniowie
zaopatrzeni w identyfikatory, nie zahamował dopływu
narkotyków. Zaczęli je rozprowadzać sami uczniowie
(niekoniecznie "biorący"), których skusiła
możliwość łatwego zarobku.
Nastolatki uważają, że u progu
dorosłości trzeba wszystkiego spróbować. Są
bezkrytyczni wobec środków odurzających, gdyż nie
mają świadomości ich zabójczego działania.
Uważają, że ryzyko jest niewielkie, bo: "-
Skoro biorą wszyscy, to i ja mogę", "- Od
jednego razu nikt się nie uzależnił". Jeśli
nawet nie do końca w to wierzą, to i tak w rezultacie
zwycięża ciekawość, czy po narkotyku jest
rzeczywiście odlotowo, jak powiadają koledzy.
Do pierwszego kontaktu ze środkami
odurzającymi dochodzi zazwyczaj w okresie dojrzewania,
między 13 a 18 rokiem życia. Na pokusę najbardziej
narażone są dzieci wyobcowane, samotne, zagubione w
rodzinie. Grupa kolegów staje się dla nich ważna, daje
oparcie, poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty. Chcąc do
niej należeć, dziecko jest gotowe zapłacić każdą
cenę, a gdy grupa tego wymaga - popełni przestępstwo
lub spróbuje narkotyków.
Zażywanie środków
odurzających, podobnie jak słuchanie modnej muzyki,
noszenie awangardowych ubrań i fryzur jest dodatkowym
wyzwaniem rzuconym systemowi wartości dorosłych. Jest
pewną manifestacją buntu i solidarności z własnym
pokoleniem. 15-latek zażywający narkotyki jest dla
rówieśników atrakcyjnym, równym kumplem, w
przeciwieństwie do 15-latka który narkotyków nie zna.
Tacy młodzi ludzie zyskują znajomych, są zapraszani na
imprezy o których dotąd nie mieli pojęcia. Czas
wypełnia przygoda czyli zdobywanie "towaru".
Tymczasem pułapka się zamyka.
Częstym powodem
"ćpania" są trudności w szkole. Źródło
stresu stanowią zarówno złe oceny, jak i drażliwe
kontakty z nauczycielami oraz wywołujące lęk lub
agresję reakcje rodziców. Środki odurzające to dla
nastolatków sposób odgrodzenia się od szkolnej
rzeczywistości. "Biorą", bo narkotyk rozwija
wyobraźnię, są silniejsi, mają poczucie, że
potrafią rozwiązać każdy problem. Narkotyki
pobudzają ich intelektualnie. Szybciej zapamiętują,
łatwiej się koncentrują, nie odczuwają zmęczenia.
Oczywiście, do czasu. Dzieci, które uzależniły się
od narkotyków i alkoholu przed 18 rokiem życia, mają
jedynie 50 % szansy, aby dożyć 30 urodzin.
Nigdy nie jest za wcześnie na
rozmowę o narkotykach, na spokojne wyjaśnienie dziecku
czym one są, jakie mogą być konsekwencje ich
używania. Trzeba tłumaczyć, że uzależnienie zwykle
pojawia się dużo wcześniej u dzieci niż u dorosłych,
często już po pierwszej dawce.
Nie wszystkie dzieci wezmą sobie
ostrzeżenia do serca. Dlatego rodzice powinni wiedzieć,
że istnieje kilka faz wchodzenia w uzależnienie.
Często, zanim dziecko sięgnie po narkotyki, zaczyna
próbować papierosów i alkoholu. To właśnie w ten
sposób wielu młodych ludzi poznaje stan odurzenia.
Potem już łatwiej sięgnąć po inne sposoby. I to nie
tylko po to by poczuć się inaczej; "zakazany
owoc" to wstęp do dorosłości.
Obecnie kontrolę nad lokalnymi
rynkami narkotykowymi przejmują zorganizowane grupy
przestępcze, które stopniowo dążą do całkowitego
podporządkowania go sobie. Monopolizują rynek stosując
haracz w zamian za zgodę na prowadzenie handlu lub
bezpośrednio poprzez organizację dostaw narkotyków.
Wymuszając posłuszeństwo dokonują coraz bardziej
zbrodniczych czynów, rozsiewając jednocześnie śmierć
narkotykową.
Nie ulega wątpliwości, że
występuje również ścisła relacja pomiędzy
zażywaniem narkotyków i popełnianiem przestępstw.
Uzależnienie od niektórych narkotyków, zwłaszcza od
bardzo popularnej amfetaminy, w wyniku farmakologicznego
oddziaływania na psychikę, powoduje wzrost agresji i w
efekcie patologię kryminalną. Uzależnienie od
narkotyków powoduje załamanie postaw etycznych i
moralnych, co w prostej linii zawsze doprowadza do
kryminalizacji środowiska narkomanów.
(oficer Wydz. ds.
Narkotyków KWP)
POLICYJNY
TELEFON ZAUFANIA
D/S NARKOTYKÓW
KWP W RADOMIU
45-20-20
Handlarze, przemytnicy
i wytwórcy narkotyków żerują na chorobie naszych
bliskich.
Chorobie, która nazywa się narkomania.
Jeżeli posiadacie Państwo informacje, które mogą być
pomocne w walce z handlarzami śmiercią, przekażcie je
Policji.
Nie bądźcie obojętni.
Po narkotyki jutro może sięgnąć Państwa córka lub
syn.
|