PIENIĄDZE ZA INFORMACJE

14.08.1997r.

          Radomska policja będzie nagradzać informatorów, którzy przyczynią się do złapania przestępców. Akcja jest prowadzona wspólnie z samorządem Radomia i wojewodą przy udziale prasy, radia i telewizji.
         - Mamy kilka nie wykrytych zabójstw. Plagą są kradzieże samochodów, czy wyrywanie kobietom torebek. Bez informacji od społeczeństwa nie zapobiegniemy tym przestępstwom. Liczymy, że teraz pomogą nam ludzie powiedział inspektor Zdzisław Marcinkowski, szef Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.
          Ludzie boją się przestępców i dlatego nie chcą współdziałać z policją. Metodą która uchroni obywateli przed ewentualną zemstą bandziorów będzie zachowanie pełnej anonimowości. Komendant obiecał, że telefon zaufania będzie obsługiwał tylko jeden funkcjonariusz. W dodatku rozmówca, jeśli chce, nie musi podawać swego nazwiska.
          Wówczas policjant nada mu odpowiedni numer, który nikomu innemu nie będzie znany. Gdy informacja będzie ważna i przyczyni się do złapania przestępcy, wtedy informator powoła się tylko na swój numer, by otrzymać ewentualną nagrodę pieniężną.
         - Pieniądze mają też skłonić ludzi, by bardziej angażowali się w życie społeczne, a nie tkwili bezczynnie - dodał Tadeusz Kaczmarek, rzecznik KWP w Radomiu.
         
Wszystkie sygnały o popełnieniu przestępstw powinny być zgłaszane pod radomski policyjny telefon zaufania - 45-25-25.
         Policja przeprowadziła na razie pierwsze rozmowy z władzami samorządowymi Radomia i wojewodą na temat finansowania informatorów. Jak powiedział Z. Marcinkowski, prezydent Radomia obiecał wstępnie przeznaczyć 5 tys. zł. W interesie władz miasta leży powstrzymanie fali wandalizmu w Radomiu. Z kolei wojewoda ma dać jeden tysiąc złotych. Część pieniędzy da także sama policja. Wszystkie pieniądze trafią na niezależne konto i stamtąd będą wypłacane informatorom.
         Nie powstał na razie żaden "cennik" informacji o przestępstwach. Wiadomo, że policji zależy na rozwikłaniu każdego incydentu: od rozbijania szyb i niszczenia przystanków autobusowych, poprzez włamania, aż do najcięższych przestępstw. Sam komendant będzie oceniał, który informator może liczyć na nagrodę. Nie ujawnił, ile pieniędzy może dostać za swoją przysługę.
          - Rozrzutny nie będę, przecież to nasze wspólne pieniądze. Ale też nie będę żałował grosza, gdy okaże się, że jest taka potrzeba - dodał Z. Marcinkowski.
          Metoda nagradzania sprawdzała się już wcześniej. Policjanci przypominają, że niedawne wykrycie sprawców zabójstwa ucznia przy ul. Struga w Radomiu było możliwe właśnie dzięki wypłaceniu nagrody.

ANTONI SOKOŁOWSKI

 

         TopNet Radom       Fabryka Reklamy