










 |

DONOS OBYWATELSKI
18.08.1997r - wydanie ogólnopolskie
Każdy, kto
przekaże radomskiej policji informacje, które pozwolą
ustalić lub ująć sprawcę poważnego przestępstwa,
może liczyć na nagrodę. "Zrzucą się" na
nią prezydent Radomia, wojewoda i komendant wojewódzki
Policji.
Radomska
inicjatywa to pierwsza taka w kraju. - Tyle możemy, ile
się dowiemy - mówił na konferencji prasowej komendant
wojewódzki inspektor Zdzisław Marcinkowski. - Dlatego
osoby, które przekażą nam istotne informacje,
będziemy nagradzać. To nie donosicielstwo, ale
obywatelski obowiązek.
Tysiąc złotych ma dostać osoba,
która przyczyni się do zatrzymania bandytów
popełniających najbardziej bulwersujące przestępstwa,
np. gwałty, zabójstwa, napady.
Na nagrodę mogą liczyć osoby
dzwoniące pod numer czynnego od trzech lat w radomskiej
KWP telefonu zaufania - 45 25 25. Oficer będzie pytał,
czy dzwoniący życzy sobie, aby nadać mu specjalny kod.
Gdy okaże się, że informacja pomogła w ujęciu
przestępcy, informator zostanie nagrodzony. - Nie wiemy
jeszcze, jak do niego dotrzemy. Najlepiej, gdyby sam
zadzwonił, na przykład za miesiąc, aby dowiedzieć
się, czy jego informacja była dla nas cenna - mówił
Marcinkowski.
Policja zadba, aby dane nagradzanego
były poufne.
- To nowość i ewenement w skali kraju
- powiedział o inicjatywie radomskiej nadkomisarz Jan
Białowąs z wydziału prasowego Komendy Głównej
Policji.
- Wzorujemy się na amerykańskim
programie Crime Stoppers, który prowadzony jest od 1976
roku - mówił rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego
podkomisarz Tadeusz Kaczmarek. - Do 1990 roku wyjaśniono
dzięki pomocy społeczeństwa ponad 240 tysięcy spraw i
odzyskano mienie i narkotyki warte około 1,4 mld
dolarów.
Radomscy policjanci dyżurujący przy
telefonie zaufania zebrali ok. tysiąca informacji. Stu
telefonujących przyczyniło się do ustalenia i ujęcia
sprawców przestępstw. - Właśnie oni mogliby dostać
nagrody - stwierdził Kaczmarek.
Magdalena Ciepielak,
Radom
|