Taak. Warzywa oburzyły się, gdy postanowiłem zamieścić gotowe odpowiedzi dla licealistów.
- Jak to, oni własnej głowy nie mają, żeby coś wymyślić? - pytał seler, a pomidor dodał jak to on, z humorem - Teraz na stronę zaglądać będą same młoty.
A jednak zamieściłem gotowce. Dlaczego? Otóż i tak bez odpowiedniej wiedzy nikt z nich użytku nie zrobi. Po pierwsze dlatego, że reprezentują dość wysoki poziom leksykalny, nawet jak na maturę. Po drugie... mają błędy. Drobne, co prawda, ale mają. Są to odpowiedzi ułożone na podstawie krótkich wypracowań (z angielska "esei") moich uczniów, czasem wręcz skopiowane. Reprezentują więc poziom przeciętnego - no, może dość dobrego - ucznia angielskiego. Uczę już jakiś czas i widzę, jak często uczniowie, nawet nieźli, sięgają do tzw. "opracowań" by uczyć się całych zdań do ustnych odpowiedzi. I wiem, że to właśnie im, a nie olewusom, przychodzę z pomocą. Wiem także, że uczniowie niemal nigdy nie wypowiadają swoich prawdziwych myśli na egzaminie - wyrzucają z siebie jedynie formy gramatyczne opatrzone w obstukane wyrazy. I tu nie jest inaczej! Wypowiedzi są w większości naiwne treściowo, ale w miarę poprawne językowo. Uff, ale się nagadałem. A więc macie tu trochę tematów (postarajcie się znaleźć błędy!):