Bajka o grzybach - odcinek 70.


              ___..._      
         _,--'       "`-.
       ,'.  .            \
     ,/:. .     .       .'
     |;..  .      _..--' 
     `--:...-,-'""\     
             |:.  `.    
             l;.   l    
             `|:.   |   
              |:.   `., 
             .l;.    j, ,
          `. \`;:.   //,/
           .\\)`;,|\'/(  
            ` `itz `(,   
Wydarzyło się to błyskawicznie. Rumak księcia przestępował właśnie przez jakąś zaspę (zaspa w lecie? - zdziwiło to odrobinę księcia), kiedy zaspa zdecydowała, że raczej nie pozostanie zbyt długo w swej postaci. Nagle pod nogami konia zrobiło się małe zamieszanie, kwik przerażonego takim obrotem sprawy konia zmieszał się z dziwnym dźwiękiem, ni to świergotem, ni to miauczeniem wydawanym przez stworzenie, które wyprysło w górę spod końskich nóg i usadowiło się na gałęzi pobliskiego drzewa. Siedząc tak na gałęzi wyglądało jak duży biały kot, jedynie skrzydła którymi trzepotał bez przerwy sugerowały, że jest to jednak cos innego. Książę słyszał coś niecoś o tych krwiożerczych stworzeniach. Zaraz, zaraz, jak to się na nie mówiło, o już wiem:
- Nietoperz!
- Nie! Toperz.
- Nietoperz?!
- Nie nietoperz! Toperz!
- Nie musisz powtarzać, że nietoperz. Dobrze słyszałem.
- Ale właśnie nie nietoperz!
- Nie nie nie ... kurczę, jeszcze zacznę się jąkać od tego powtarzania.
- No to nie nie, tylko toperz.
- Czyli nie nietoperz, a wręcz przeciwnie?
- Właśnie, dokładnie tak!
- A wiec nie nietoperz! No jak nie nietoperz, to ja już nie wiem co!
- No przecież mówiłem już, że nie nietoperz, tylko toperz.
- A ty znowu zaczynasz z tym powtarzaniem, czy wszystkie jeże, perze, toperze i nietoperze tak robią?
- Nie nietoperze, za to często toperze.
- Uściślijmy więc, w końcu czym ty jesteś. Jesteś nietoperzem?
- Nie jestem nietoperzem, jestem toperzem, jak już wspominałem.
- Czy to znaczyło, że nietoperzem nie jesteś, bo się trochę zaplątałem.
- Mogę pomóc w rozplątywaniu, wyplątywanie się to moja specjalność.
- Zaraz, skoro nie jesteś nietoperzem, to jakim perzem jesteś?
- Raczej nie należę jak perz do królestwa roślin, raczej do zwierząt, co prawda bajkowych, ale jednak. Mówiłem już, toperz!
- Co perz, gdzie perz, jaki perz, żadnego perzu tu nie widzę.
- Bo nie mówiłem o perzu, a nawet o pierzu, mówiłem o sobie, czyli toperzu.
- Aha, nie jesteś nietoperzem, nie jesteś również perzem, więc czym w końcu ty jesteś?
- Toperzem.
- Chyba chciałeś powiedzieć nietoperzem?
- Wiem doskonale co chciałem powiedzieć, nie mówiłem, że jestem jakimś tam nietoperzem. Powtórzę raz jeszcze, jestem toperzem! Takie coś jak ja to toperz, gdybyś spotkał nas naraz więcej, to mógłbyś mówić o toperzach. Zrozumiałeś wreszcie?
- Chyba tak. No wiec jesteś toperzem. A co to właściwie jest ten toperz?

Toperz podleciał prawie pod nos księcia, zatrzepotał swymi białymi skrzydłami, zamachał puszystym ogonem, pokręcił trochę nosem, zastrzygł uszami, zademonstrował wysuwanie i chowanie pazurków, nie mógł się oczywiście powstrzymać przed pokazaniem swego kunsztu lotniczego, parę beczek, pętli, nurkowań przekonało księcia, że pośród różnych cech umiejętność lotu z pewnością wyróżnia toperze in plus spośród rozmaitych stworzeń latających.
- I co? Czy tyle demonstracji wystarczy? Zauważasz już różnice między toperzami, a nie-toperzami, chociażby takimi nietoperzami?

Copyright (c) 1999 by Leszek Kaszubowski Ostatnia modyfikacja: 1999-09-03