MAMUSI NIE OKŁAMIESZ
komedia w jednym akcie opowiedziana pospiesznie
Akt I
scena I
Student (Piotrek) ze studentką (Kasią) wynajmują sobie stancję. No i Piotrek
zaprosił swoją mamę kiedyś w weekend na obiadek. Matka patrzy, że ta
studentka taka dosyć ładna no i myśli, czy aby on coś z nią tam tego zamiast
się uczyć. Ale nic nie mówi, tylko tak patrzy na nią, to na niego i wchłania
obiadek. Piotruś w końcu nie wytrzymał i mówi:
- Mamo, wiem o czym myślisz, ale mogę cię zapewnić, że ona jest tylko i
wyłącznie moją współlokatorką!
scena II
Mija tydzień. Kasia skarży się Piotrkowi:
- Słuchaj, od czasu wizyty twojej mamy zginął mi gdzieś ten naszyjnik, taki
srebrny, chyba nie wzięła go twoja matka?
- Chyba nie, ale napiszę do niej list, może wzięła przez pomyłkę...
scena III
List Piotrka:
"Kochana Mamo,
Nie twierdzę, że zabrałaś naszyjnik Kasi, ale też nie twierdzę, że go
nie zabrałaś. Faktem pozostaje, że nie możemy go znaleźć od czasu Twojej
wizyty.
Z ucałowaniem,
Piotr."
scena IV
Mija następny tydzień. List mamy:
" Kochany Piotrze,
Nie twierdzę, że śpisz z Kasią, ale też nie twierdzę, że nie śpisz.
Faktem pozostaje, że gdyby Kasia spała w swoim łóżku to by już dawno
znalazła naszyjnik.
Z ucałowaniem,
Mama."
koniec.
Ostatnia modyfikacja: 1999-08-13