Jeśli Święty Mikołaj istnieje ...
Czy Święty Mikołaj płaci podatki?
- Piotr Jędrzejczyk, wicedyrektor Izby Skarbowej w Krakowie:
- Nie płaci. Przynajmniej u nas nie płaci. Święty Mikołaj nie jest
obywatelem polskim i nie przebywa w naszym kraju dłużej niż 183 dni w
roku, dlatego nie dotyczy go obowiązek podatkowy w Polsce. Ponieważ, jak
wiadomo, Święty Mikołaj mieszka w Laponii, można przypuszczać, ze jest
obywatel fińskim. A zatem to tamtejsze urzędy skarbowe mogłyby mieć z
nim kłopoty. Święty Mikołaj rozdaje darowizny (prezenty), lecz nie
wiadomo, skąd bierze na nie pieniądze. Do tego dochodzą także koszty
utrzymania sań i reniferów, koszty podróży zagranicznych itd. Ponieważ
sam nie otrzymuje darowizn, musi mieć jakieś ukryte źródło dochodu. I to
powinien zbadać fiński fiskus. Według polskiego prawa, gdyby odkryto
takie źródło dochodu, Świętemu Mikołajowi groziłoby zapłacenie od tych
dochodów podatku w wysokości aż 75 procent.
Co zagraża zdrowiu Świętego Mikołaja?
- Lekarz medycyny Danuta Tomaszewska:
- Lista zagrożeń jest bardzo długa. Najczęściej Mikołaj cierpi na
wszelkiego typu choroby układu oddechowego i zaziębienia, bo pracuje w
warunkach szybkich zmian temperatur i w przeciągach. Jeżeli ludzie go
częstują, może wystąpić choroba z przejedzenia lub upojenie alkoholowe
[przyp. Pta - w Anglii Father Xmas jest częstowany whisky i kanapka lub
plackiem, w USA - ciastkami i mlekiem]. Chodzenie po ciemku po śliskich
dachach, wejście w konflikt z diabłem lub pobicie przez rozczarowanych
podarunkami może spowodować ciężkie i lekkie obrażenia fizyczne,
włącznie z połamaniem goleni. Nie mniej groźne dla Mikołaja jest
przeciążenie, prowadzące do przepukliny brzusznej, postrzałów i urazów
kręgosłupa. Podczas wchodzenia przez komin mogą wystąpić duszności.
Zawsze pozostaje ryzyko kopnięcia przez renifera, reakcji alergicznej na
zwierzęta oraz skaleczenia przy wchodzeniu przez lufcik. Jeśli Mikołaj
zbyt dużo lata po niebie, grozi mu choroba lokomocyjna i wysokościowa.
Wreszcie istnieje niebezpieczeństwo, ze po powrocie na ziemie Mikołaj
dostanie oczopląsu na widok zbyt wielu sobowtórów, zaś po odlocie do
nieba wpadnie w depresje reaktywna.
Krakowski dodatek "Gazety Wyborczej", 4-5 grudnia 1999r.
Ostatnia modyfikacja: 1999-12-19