|
koszykówka
???
Jak donoszą dane z przedsiębiorstwa zajmującego się oczyszczaniem miasta
Poznania, od chwili zainstalowania w stolicy Wielkopolski ulicznych koszy
na odpady /śmietników, innymi słowy.../ mieszkańcy mają możność obserwowania
pewnego bardzo ciekawego zjawiska.
Otóż pośród nas krążą po ulicach zorganizowane grupy uzbrojonych w niedopałki
papierosów radykalnych przeciwnikóm czystości i estetyki. Owi ludzie uparli
się, że będą zmieniać postać koszy z ciał stałych w ciała lotne...
Zdania na temat działań "przestępczych" są podzielone: jedni uważni komentatorzy
zjawiska twierdzą, że to "fe!", a inni - że przeciwnie: całkiem w porządku
bo rozwija się rzeźba nowoczesna.
Pewnie jedni i drudzy mają trochę racji, ale jeśli się tak dobrze zastanowić
to można dojść do wniosku, że dobrze się dzieje... dlaczego? Ano dlatego,
że ktoś z decydentów, kto jest człowiekiem o tak wyrobionym smaku iż zdecydował
o instalacji plasikowych pojemników /pomarańczowych/ powinien zebrać niezłą
burę z taką decyzję.
PRZECIEŻ TO MUSIAŁO SIĘ TAK SKOŃCZYĆ - topionymi rzeźbami pomarańczowo-czarnej
masy zwisającymi z metalowych słupkow na chodniki ... żeby było chociaż
komu sprzątać ...
Dzieła dopełnia fakt, że sposób zawieszenia pojemnika na słupku jest na
tyle "zmyślny", a otwór tak "szeroki", że ręka dorosłego /choć niekoniecznie/
mężczyzny bez trudu potrafi gasząc niedopałek nieco zmodyfikować wysokość
zamocowania kosza i tym samym opróżnić jego zawartość wprost na chodnik.
urocze, prawda ??
no, i jeszcze jeden aspekt - naładowana energią młodzież buszująca nocami
po ulicach i trenująca kopnięcia na niewinnych pojemniczkach...
może
powinniśmy oglądać kosze stalowe, okratowane i takie, za których wykonanie
i instalację nie będzie musiał brać pieniędzy ktoś, kto decyduje jaka
firma wygrywa w przetargu...
nic
dodać nic ująć ???
Jako
ciekawostka: w Poznaniu w 1999 roku zniszczono 233 pojemniki, a w samym
tyko styczniu 2000 - 34 sztuki. Następne mają być podobno naprawdę metalowe...
|