|
Ryszard
Rakower - ROWERZYŚCI A PRZEPISY O RUCHU DROGOWYM.
KTO
MOŻE JEŹDZIĆ?
Chciałoby się powiedzieć - każdy, kto posiada sprawny rower. Niestety,
osoby, które nie ukończyły 18 roku życia, wciąż obowiązuje (formalnie)
wymóg posiadania karty rowerowej - bez niej (znów tylko w teorii) nie
można poruszać się po drogach publicznych (To którędy niby można jeździć,
skoro brakuje dróg rowerowych?). Wiadomość pocieszająca - nikt nie sprawdza,
czy rowerzysta ma taki dokument. Nie zmienia to faktu, że Polska jest
jedynym krajem w Europie, w którym istnieją karty rowerowe. Może warto
posunąć się dalej i wprowadzić kartę pieszego?
JAKI
ROWER?
Jednoślad powinien być wyposażony m.in. w lampę przednią, lampę tylną
i światełko odblaskowe (z tyłu). Jakby na złość przepisom duża część dostępnych
w sprzedaży rowerów pozbawiona jest takiego wyposażenia (skądinąd bardzo
przydatnego).
KTÓRĘDY
JEŹDZIĆ?
Oczywiście, po drogach rowerowych. Jeśli w danym miejscu takiej nie ma
(a zwykle tak bywa) - formalnie pozostaje tylko jazda po jezdni (po chodniku
wyłącznie wtedy, gdy na biegnącej wzdłuż niego ulicy samochody mogą jeździć
szybciej niż 60 km/h). W praktyce jazda po chodniku jest często koniecznością,
zwłaszcza tam, gdzie na ulicy panuje duży ruch, a jezdnia jest wąska.
Tak jest po prostu bezpieczniej - warto to uświadomić nadgorliwemu funkcjonariuszowi
PP (Policji Państwowej), gdyby próbował ukarać za to mandatem. Jazdę po
chodnikach zalecamy szczególnie tam, gdzie są one szerokie, a korzysta
z nich niewielu pieszych. Nie trzeba chyba dodawać, że tym ostatnim należy
ustępować pierwszeństwa.
WALCZ
O SWE MIEJSCE NA JEZDNI!
Według kodeksu drogowego rowerzysta powinien jechać prawym skrajem jezdni.
Tymczasem w niewielkiej odległości od krawężnika jest zwykle najwięcej
dziur i kałuż. A zatem - lepiej jechać trochę bliżej środka ulicy niż
narażać się na pochlapanie lub wypadek (kałuża nierzadko czyni niewidoczną
nawet sporych rozmiarów dziurę w jezdni).
TRAFILIŚMY
NA DROGĘ ROWEROWĄ!
Jeśli na jakimś odcinku znajduje się droga rowerowa, użytkownik dwukołowego
pojazdu ma obowiązek z niej korzystać (czyli nie może jechać np. po znajdującej
się obok jezdni). Jest to w zasadzie logiczne, ...ale tworząc ten przepis
nie uwzględniono, że istnieją w Polsce drogi rowerowe, które niemal zupełnie
nie nadają się do jazdy - są np. śmiesznie krótkie lub ich nawierzchnia
jest dużo gorsza niż nawierzchnia ulicy.
PIERWSZEŃSTWO
DLA ROWERZYSTÓW
Jeśli ulica, wzdłuż której biegnie droga rowerowa, ma pierwszeństwo przejazdu,
dotyczy ono również cyklistów - nie trzeba zatem przepuszczać samochodów
na skrzyżowaniach z drogami podporządkowanymi (należałoby to uczynić korzystając
ze znajdującego się w takim miejscu chodnika).
Szerokiej
drogi!
|