|
Jonathan
Chappel "Ruch ekologiczny w Stanach Zjednoczonych"
"Ludzie
często pytają mnie jako Amerykanina mieszkającego obecnie w Polsce i zajmującego
się ochroną środowiska o ruch ekologiczny w Stanach Zjednoczonych i jak
się on ma do ruchu w Polsce. Niestety nie zawsze potrafię odpowiedzieć
na to pytanie. Polska i Stany różnią się tak wielkością jak i podłożem
historycznym i strukturą polityczną. W rezultacie w artykule tym mogę
dostarczyć jedynie kilka informacji odnośnie wybranych organizacji ekologicznych
oraz ruchu ekologicznego w Ameryce, a ostateczny osąd co do różnic i podobieństw
pozostawiam czytelnikowi. Dodatkowo rozmiary tego artykułu nie dadzą w
żadnym razie pełnego obrazu, a jedynie zwrócą uwagę na wybrane aspekty
problematyki ruchu ochrony środowiska w USA.
Generalnie, podstawy dla tego zjawiska w takim kształcie, w jakim jest
obecnie, formowały się w latach 1850-1920. Pośród wielu przyczyn zmiany
stosunku do środowiska naturalnego w tym czasie dwa czynniki zdają się
być kluczowymi. Pierwszym z nich jest rewolucja przemysłowa, która była
najbardziej zauważalna we wschodniej części USA i spowodowała ogromne
migracje ludności do dużych miast w poszukiwaniu pracy. Wiele miast rozrosło
się i zaczęło produkować towary przemysłowe co spowodowało degenerację
środowiska.
Moje rodzinne miasto Pittsburgh w Pensylwanii stało się centrum produkcji
stali i szybko zyskało przydomek "Zadymione Miasto" ze względu na zły
stan powietrza. Dziadkowie mówili mi, że w czasie kiedy dorastali w Pittsburghu,
gdy rano zakładało się białą koszulę, wieczorem wracało się w szarej,
co było spowodowane gęstym dymem w powietrzu.
Drugim czynnikiem, który przyczynił się do powstania ruchu w obronie przyrody,
było tzw. "oswajanie zachodu", to znaczy kolonizacja i rozwój zachodniej
części kraju. Pod koniec XIX wieku "Dziki Zachód" nie był już dziki. Wiele
bogactw naturalnych było eksploatowanych i wykorzystywanych przez przemysł
drzewny, wydobywczy i rolnictwo. Bizony, które niegdyś przemierzały zachodnie
tereny, zostały kompletnie zmiecione z powierzchni ziemi. Mit o dzikości
zachodu zaczął przygasać, a ludzie dostrzegli konieczność ochrony wielu
miejsc zanim byłoby za późno.
W tym czasie zaczęły formować się organizacje ochrony środowiska aby podnieść
świadomość społeczną i wpływać na decyzje polityczne. Kilka z tych organizacji
działa do dziś, jak na przykład Sierra Club założony w 1892 roku. Rząd
USA powołał w tym czasie kilka parków narodowych, z których Yellowstone
założony w 1872 roku, był pierwszy. Natura stała się tematem znacznej
części amerykańskiej literatury, co objawiło się między innymi w pracach
Henry Davida Thoreau. Środowisko naturalne było popularnym motywem malarstwa
jak i innych form sztuki.
Do lat 60-tych (XX w.) ruch ochrony środowiska w USA był w dużej mierze
skupiony na zachowaniu i ochronie dzikich miejsc. Ten stan zmienił się
dramatycznie wraz z opublikowaniem książki Rachel Carson "Milcząca wiosna",
która ujawniła zagrożenia związane ze stosowaniem pestycydów, DDT w szczególności,
na dzikie życie a przede wszystkim na ptaki. Ptaki takie jak pelikan,
sokół i orzeł - symbol Ameryki - doświadczyły dramatycznego spadku liczebności.
Uznaje się, że książka ta zainicjowała powstanie nowoczesnego ruchu ekologicznego,
gdzie obywatele aktywnie rzucili wyzwanie rządowi i przemysłowi, by te
podjęły kroki w kierunku ochrony środowiska i zdrowia ludzkiego. Działacze
zaczęli podejmować akcje podnoszące świadomość społeczną co do niebezpieczeństw
związanych z zatruciem powietrza, wody i ziemi. Nowa generacja grup ekologicznych
tj. Environmental Defense Fund (1967) została powołana do walki z zanieczyszczeniami.
EDF była złożona głównie z grupy naukowców posługujących się w czasie
procesów sądowych niepodważalnymi dowodami naukowymi aby dowieść niebez-pieczeństw
stosowania pestycydów w środowisku naturalnym. Społeczne głosy protestu
zainspirowane przez "Milczącą wiosnę" oraz grupy takie jak EDF doprowadziły
w końcu do zakazu używania DDT w USA w czerwcu 1972 roku.
Niestety jednak wiele zanieczysz-czeń przemysłowych było nadal emitowanych
w dużych miastach w USA poza kontrolą. Wydarzeniem, które zwróciło uwagę
opinii publicznej, było zapalenie się rzeki Cuyahoga w Cleveland w Ohio
22 czerwca 1969 roku. Pożar ten był spowodowany ogromną ilością zanieczyszczeń,
które były w tym czasie zrzucane do rzeki. Także stan powietrza w miastach
był kiepski, co powodowały niesprawne samochody i używanie benzyny ołowiowej.
Świadomość społeczna i żądania zmian rosły w latach 60-tych i ostatecznie
doprowadziły w grudniu 1970 roku do powstania Stanowej Agencji Ochrony
Środowiska (The United States Environmental Protection Agency - US EPA).
Utworzono ją dzięki administracji Richarda Nixona i podlegała ona bezpośrednio
rządowi. Nie była to w żadnym razie pierwsza formalna próba ochrony środowiska
w Ameryce. W praktyce istniało wiele regulacji i różne departamenty władz
federalnych już pracowały na rzecz środowiska. Jakkolwiek po raz pierwszy
zdarzyło się, że powołano specjalną agencję, której wyłącznym celem było
utrzymanie środowiska kraju w czystości. Jest to odzwierciedlone w oświadczeniu
EPA: "Należy chronić zdrowie ludzi oraz środowisko naturalne".
EPA miała ciężką pracę gdyż krytykowano ją ze wszystkich stron. Przemysł
zarzucał jej, że rozprzestrzenia swoje wpływy na zbyt dużym obszarze.
Ekolodzy zaś utyskiwali, że EPA nie robi wystarczająco dużo i mogłaby
lepiej chronić środowisko.
Generalnie opinia publiczna chciała, by Agencja pilnowała czystości, ale
często narzekano, kiedy trzeba było płacić na to podatki lub gdy działalność
EPA przeszkadzała w codziennym życiu.
W ciągu czasu prowadzącego do powstania EPA było wiele oczywistych problemów
ze środowiskiem naturalnym w Stanach Zjednoczonych. Nie ma natomiast wątpliwości,
że w latach 70-tych Ameryka stała się miejscem znacznie czystszym. Rzeki
nie stawały już w płomieniach, liczebność orłów zaczęła rosnąć ponad krawędzią
wymarcia a Pittsburgh został nawet w latach 80-ych nazwany "najbardziej
przyjaznym miastem".
Wszystkie zwycięstwa ekologiczne jakie miały miejsce w ciągu tych lat
rozpoczęły się gdy wrażliwi ludzie zrzeszyli się i zaczęli walczyć w obronie
środowiska."
Tłumaczyła
Joanna Matusiak
|