Hel
na straży Wybrzeża

Położenie
Helu zawsze jednoznacznie nadaje mu wysoka rangę, tarczy
obronnej dla położonych w zatoce portów w Pucku, Gdyni, Jastarni i Gdańsku.
W 1931 roku w osadzie Hel rozpoczęto budowę
portu wojennego. Dla zasiedlenia Helu Polakami zbudowano
istniejące do dziś osiedle "kolonia rybacka",
kościół katolicki i szkołę. Zbudowano w 1921 roku linię kolejową biegnącą przez cały półwysep, aż do
osady Hel. Dodatkowo wybudowano drogę bitą z Juraty do Helu,
prowadząc ją ze względów strategicznych (ochrona przed
ostrzałem z samolotów) z ponad 40-ma zakrętami w gęstym lesie. Na terenie oddanym wojsku w 1936 roku dekretem Prezydenta RP jako “Rejon umocniony Hel” (obejmującym
cześć półwyspu od Juraty do końca cypla) została zbudowana
ponadto kolejka wąskotorowa o łącznej długości 26 km, oraz
wiele obiektów wojskowych.
Komendantem Rejonu
Umocnionego Hel w czasie kampanii wrześniowej był kmdr por.
Włodzimierz Steyer.
Największa
siła ognia dysponowały trzy baterie artylerii nadbrzeżnej,
wyposażonej w potężne betonowe stanowiska artyleryjskie,
oddzielne dla każdej z armat, odległe od siebie o co najmniej
90 m, wspaniale zamaskowane lasem i nakryte obracającą się
wraz z armata konstrukcja stalowa w kształcie parasola, na
której też umieszczano
maskowanie.

Bateria nr 32 - “grecka” 2 działa 105 mm
na kołach, ulokowana od strony morza, mniej więcej na połowie
odległości Hel-Jurata.

Bateria
nr 33 - “duńska” 2 działa 105 mm na kołach, ulokowana od
strony morza, na wysokości północnego krańca miasta Hel.



Bateria 31,
najpotężniejsza na Helu, -
patrz szkic - zwana później
imieniem jej twórcy, kmdr
Heliodora Laskowskiego składała się z 4 armat o kalibrze 152 mm - zlokalizowana jest na samym cyplu
półwyspu helskiego, stąd początkowo nazywano ją “baterią cyplową”. Znajduje się ona także na
terenie wojskowym, niedostępnym bez przewodnika. Bateria ta
mogła skutecznie strzelać do 26 km. (odległość do Chałup)
(częścią
baterii Laskowskiego była Bateria
nr 21 - 2 działa 75 mm - jej ogólnie dostępne stanowisko znajduje
się blisko latarni morskiej, tuż przy
drodze wiodącej z ul.Leśnej na plażę bałtycka i do dziś
można podziwiać nieuszkodzone, potężne bunkry, na których
zamontowane były działa.)
Plany lądowej obrony Wybrzeża
zakładały,
że Hel ma się bronić do 14 dni - w rzeczywistości Hel bronił
się aż do 2 października, odcięty całkowicie od reszty
wojsk od 11 września, pod ciężkim ostrzałem niemieckich
pancerników Schlesien i Schleswig-Holstein i ciągłymi atakami lotnictwa, a ponadto
broniąc się przed atakami od strony lądu...
W ciągu dni walki obrońcy Helu
zestrzelili około 20 samolotów, uszkodzili ostrzałem z dział
dwa kontrtorpedowce i kilkakrotnie uzyskali skuteczne trafienia w
niemieckie pancerniki, co zmuszało je do postawienia zasłon
dymnych i ucieczki . Dla utrudnienia ostrzału artylerii
pancerników, obrońcy wysadzili w powietrze latarnię morska
,
dominantę terenowa, jedyny charakterystyczny punkt na tle
gęstego lasu, ułatwiający namiary artyleryjskie niemieckim
pancernikom.
W czasie
walk lądowych, obrońcy wysadzili dnia 30 września zaporę
minową, przerywając półwysep
w rejonie Chałup, (Hel stał się czasowo wyspą!)
powodując straty wśród atakujących i wstrzymując na
kilkanaście godzin niemieckie ataki.
W czasie
okupacji i po niej armaty były wielokrotnie demontowane i
wymieniane, tak że znajdujące się obecnie już tylko w baterii Laskowskiego armaty, nie są tymi
oryginalnymi sprzed wojny.
Wojsko stacjonuje w rejonie
Helu dalej i dopiero w kwietniu 1996 roku zdemontowano pilnowane
przez wartowników dwa szlabany na szosie do Helu.

Hel na straży Wybrzeża – (tekst rozszerzony)
Traktat
Wersalski przyznał Polsce 146 km wybrzeża morskiego - z czego
niemal połowa to wybrzeże półwyspu helskiego liczone z obu
stron.
Po
ratyfikacji Traktatu przez Niemcy 10 I 1920, rozpoczęto
obsadzanie Wojskiem Polskim Wybrzeża.
- Baon
morski którego tworzenie rozpoczęto już na początku
1919 w Twierdzy Modlin, rozlokowano w Pucku 10 II 1920, gdzie
były już wcześniej odziały piechoty i kawalerii
polskiej i gdzie tego samego dnia po przyjeździe gen.
Hallera odbyły się historyczne zaślubiny
Polski z morzem. Natychmiast po
zaślubinach rozpoczęto obsadzanie ważniejszych
miejscowości Wybrzeża i przystąpiono do tworzenia
Dowództwa Wybrzeża Morskiego. W końcu października
1921 zaczęto formować w Pucku Pułk Artylerii
Nadbrzeżnej, dla wsparcia słabej wówczas Marynarki
Wojennej.
W lipcu 1921 utworzono w Pucku szkołę podoficerską
artylerii, ulokowaną w sali teatralnej hotelu Vossa przy
ul.Wolności (znajdował się tam po II Wojnie Światowej
Powiatowy Dom Kultury)
- Już w
1921 roku opracowano i zgłoszono pierwszy wniosek
budżetowy o zakup dział 350 mm dla obrony Wybrzeża.
- Powstał
problem braku odpowiedniej bazy dla Floty i braku portu
morskiego dla rozładunku transportów wojskowych dla
Polski.
Port rybacki w Helu wybudowany w latach 1892-1898, z
powodu niewielkich rozmiarów, płytkości basenu oraz
złego stanu wymagającego remontu także nie mógł w
pełni zaspokajać potrzeb żeglugi morskiej. Port
posiadał dwa mola konstrukcji drewnianej, zachodnie
długości ok. 320 m i wschodnie długości ok.120 m,
powierzchnia portu wynosiła 3 ha, a głębokość basenu
2,5 m. Pomimo tego port w Helu zaczął spełniać cele
szkoleniowe dla marynarki oraz rozpoczęto prace przy
jego rozbudowie. Powstała koncepcja rozładunku
transportów morskich w Helu (bezpośrednio lub z pomocą
barek) i w związku z tym rozpoczęto budowę linii
kolejowej Hel - Wielka Wieś (obecnie
Władysławowo), którą ukończono latem 1921 roku.
- W kwietniu 1923 roku otworzono port tymczasowy
w Gdyni
- Dopiero w 1924 roku starania Polski
w Lidze Narodów doprowadziły do przyznania Polsce Wojskowej
Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, na
terenie Wolnego Miasta Gdańsk.
- Plany
stworzenia na Helu silnej bazy obrony Wybrzeża
zaowocowały w 1928 roku
rozpoczęciem budowy
portu wojennego o kilkaset metrów na północny
zachód od portu rybackiego w Helu. Rozpoczęto
militaryzację końcowego odcinka półwyspu helskiego -
od końca cypla do miejscowości Bór. Rozwój turystyki
na helskim cyplu uległ nagłemu zahamowaniu.
Działająca w Helu spółka “Hel-Kąpiele Morskie”
otrzymała 24
grudnia 1929 od władz wojskowych zakaz
wznoszenia jakichkolwiek budowli, a na jej terenach, na
cyplu, wojsko rozpoczęło budowę licznych obiektów
wojskowych. Spór cywilny w tej sprawie trwał aż do
wybuchu wojny.
- Wiosną
1931 roku
starania marynarki spowodowały wysłanie na Hel czterech
dział 105 mm (na kołach) francuskiej firmy Schneider,
które zakupiono (2 w wersji produkowanej uprzednio dla
Grecji a dwa w wersji dla Danii) dla zapoznania się z
ofertą sprzętową Schneidera. Te dwie dwudziałowe
półbaterie ustawiono na stanowiskach na odcinku Hel - Jurata, jako Baterię
Grecką i Baterię Duńską. Każde
stanowisko zasadnicze składało się z dwu działobitni
i czterech podręcznych schronów amunicyjnych, mogących
pomieścić w sumie 400 pocisków i 400 ładunków.
Każda bateria otrzymała ponadto betonowy punkt
kierowania ogniem. Obsługa działa składała się z 11
ludzi, dla których wybudowano w każdej baterii po dwa
schrony. Podobnie zbudowano stanowiska pomocnicze dla
każdej z tych baterii, przewidziane do prowadzenia ognia
do celów na Zatoce Puckiej. Dla przesuwania armat przy
pomocy ciągników zaprojektowano drogi wewnętrzne o
długości ponad 5 km. Prace przy ustawianiu tych baterii
opóźniły się do 1932 roku z powodu przesunięcia
części funduszy na ustawianie baterii
nadbrzeżnej “Canet” (2 armaty 100 mm) na Cyplu Oksywskim, w rejonie
wnoszonego portu wojennego na Oksywiu i portu handlowego
w Gdyni.
- Liczne, kolejne wnioski i
projekty w sprawie tworzenia artylerii większego
kalibru w Helu zostały sfinalizowane dopiero dzięki
energicznym staraniom i pracom studialnym szefa służby
Artylerii i Uzbrojenia w Kierownictwie Marynarki Wojennej
kpt. marynarki (później kmdr. ppor.) Heliodora
Laskowskiego (zm.w 1936 w wieku zaledwie 38 lat),
inżyniera artylerii morskiej wyszkolonego we francuskich
wyższych szkołach wojskowych.
Koncepcją H. Laskowskiego było
stworzenie całkowitej samowystarczalności obronnej bazy
morskiej - baza ma wspierać flotę a nie być przez nią
broniona. W końcu września 1935 roku cztery armaty
152,4 mm, zamówione w Szwecji w firmie Bofors, znalazły
się po próbach poligonowych nadzorowanych także przez
H. Laskowskiego w Gdyńskim porcie, przywiezione statkiem
“Wilia”. Po przewiezieniu koleją do Helu rozpoczęto
pokonywanie kolosalnych problemów z przetransportowaniem
piaszczystą drogą, na odległość ok. 1200 m i
podniesieniem na przygotowane betonowe działobitnie
elementów o ciężarze ok.14 ton - oddzielnie podstawy,
oddzielnie lufy. Przez 8 godzin jeden z tych
elementów udawało się przeciągnąć o ok. 500 m. Po
ustawieniu wszystkich armat, co stwarzało także wielkie
problemy techniczne, zamontowano działową centralę
artyleryjską firmy St.Chamond Granat. W roku 1935
bateria Grecka dostała
numer 11 a Duńska 12, bateria Laskowskiego miała
numer 1. Kompania artylerii nadbrzeżnej kwaterowała w
baraku nadlesnictwa w Helu, a potem w willi “Jantarowa Checza” (tzw. koszary 218).
- 25
czerwca 1935 roku zarządzeniem ministra spraw wojskowych
stworzono z trzech helskich baterii i oksywskiej baterii
“Canet” Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej w sile 349 ludzi.
Zaprojektowano i zbudowano stanowiska dla trzech
dwudziałowych baterii p-lot. wyposażonych w działa
wzoru 22/24 firmy Schneider. Baterie te otrzymały
numerację 21, 22 i 23.
- W
1934 roku w Morskim Dywizjonie Artylerii Przeciwlotniczej
stworzono Oddział Wartowniczy (ponad 80 ludzi), który
zakwaterowano w wykupionej willi Związku Nauczycielstwa
Polskiego “Jantarowa
Checza”. Na bazie tego oddziału
powstał w 1935 roku Morski Dywizjon Artylerii Przeciwlotniczej, jego
dowództwo ulokowano w wydzierżawionym od sierżanta
Hirscha budynku w obrębie kolonii rybackiej. Obok, w
budynku wynajętym od p.Lewandowskiego ulokowały się
pluton gospodarczy, kasyno oficerskie, sala odpraw i
wykładowa. Obsada 21 baterii kwaterowała w barakach
nadleśnictwa Hel, 22 baterii w nowych, zbudowanych w
lesie koszarach na północ od portu wojennego, 23 baterii w
nowych koszarach w miejscowości Bór, niedaleko
ówczesnego przystanku kolejowego.
- Już
od 1936 roku baterie odbywały liczne strzelania do
celów morskich, powietrznych a także naziemnych (w
kierunku Juraty) Strzelania te odbywały się po
zakończeniu sezonu turystycznego, na ogół w godzinach
rannych, w przerwach kursowania pociągów. Prowadzono
także strzelania nocne, z pomocą dwu plutonów Morskiej Kompanii
Reflektorów Przeciwlotniczych przydzielonych z Gdyni (6
reflektorów).
- W
1937 roku odbyły się także dzienno-nocne ćwiczenia w
obronie przeciwdesantowej ze współudziałem okrętów
floty oraz oddziałów z Gdyni i Wejherowa.
- W
październiku 1936 roku stworzono w Helu
ulokowaną w piętrowej willi, “Jantarowa Checza”
szkołę podoficerską artylerii przeciwlotniczej.
- W
październiku 1931 roku podpisano umowę na
budowę portu wojennego w Helu z
Konsorcjum Francusko-Polskim. Autorem projektu portu o
wymiarach 330 x 400 m był inż. W. Szawernowski. W 1933
roku zakończono prace pogłębiarskie i rozpoczęto
budowę nabrzeży. W 1934 r. zerwano pertraktacje cenowe
z Konsorcjum i ogłoszono przetarg na dalszą budowę
portu w Helu oraz stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni.
Połączenie tych dwu obiektów w jednym przetargu
wyniknęło z założenia, że piaskiem wydobytym przy
pracach w Helu będzie się podnosić podmokłe tereny w
rejonie Gdyni. Konsorcjum przegrało przetarg, ale w toku
dalszych negocjacji obniżyło cenę poniżej najtańszej
oferty i ponownie otrzymało zlecenie na dalsze
wykonawstwo.
Żelbetowe skrzynie
falochronów wykonywano w Gdyni, po czym holowano je na
Hel i tam zatapiano.
- Równolegle
prowadzono na Helu budowę obiektów zaplecza portu -
składu min i torped oraz schronów amunicyjnych
zlokalizowanych w najszerszym miejscu półwyspu.
Początkowo przechowywano to wszystko aż w forcie
Modlin, a od 1928 roku na trzech krypach minowych,
zakotwiczonych na miejscu. Skład min składał się z 3
murowanych hal posadowionych nieco poniżej terenu,
wyposażonych wewnątrz w suwnice. Obiekt zakończono w 1934 roku.
Niedaleko zbudowano składy torped - budynki żelbetowe
przykryte półmetrową warstwą gruntu. Schrony
amunicyjne przeznaczone głównie na amunicji dla
niszczycieli (zgodnie z ówczesną terminologią -
kontrtorpedowców) wpuszczone
były na głębokość 3 metrów w ziemię i ponadto
obsypane 6 metrowa warstwą gruntu.
- W
1935 r rozpoczęto budowę elektrowni bojowej o
konstrukcji z ramy żelbetowej krytej żelbetowym dachem,
zakrytej warstwą gruntu i wyposażonej w dwa generatory
napędzane silnikami spalinowymi o mocy po 400 KM oraz
zespół o mocy 100 KM do zasilania dziennego. Budowę
elektrowni ukończono dopiero wiosna 1939 r. - zasiliła
ona oprócz obiektów wojskowych także odbiorców
cywilnych w Helu i Jastarni. Wszystkie wspomniane obiekty
miały doprowadzone tory kolejki wąskotorowej.
- Niedaleko
portu rozpoczęto budowę dwu zbiorników po 400 t
każdy, na ropę
lekką dla okrętów podwodnych, a w połowie drogi
między Helem a Juratą rozpoczęto budowę dwu
zbiorników po 1000 t każdy, na ropę ciężką dla
niszczycieli. Dla uchronienia rurociągów prowadzących
do portu, o średnicach 20-25 cm, przed zamarzaniem
zbudowano pompy wyposażone w urządzenia ogrzewcze. Prac
tych do wybuchu wojny nie zdołano ukończyć.
- Garnizonową
izbę chorych i magazyny ulokowano w willi “Darzbór”, pluton
gospodarczy, magazyny i salę odpraw w domu
p.Lewandowskiego, dowództwo 2 MDAPlot w domu p.Hirscha a
obsade 21 baterii plot w barakach Nadleśnictwa.
- W
drugiej połowie 1935 roku rozpoczęto budowę
koszar składających się z budynku
mieszkalnego i kuchni ze stołówką i magazynem.
Lokalizacja w lesie sosnowym blisko baterii
im.Laskowskiego umożliwiała obsadzenie dział w ciągu
5 minut od ogłoszenia alarmu. Na północ od portu
wojennego w lesie wybudowano koszary dla 22 baterii plot,
niedaleko skasowanego już wówczas przystanku kolejowego
Bór wybudowano koszary dla 23 baterii plot. Budowa
koszar dla 21 baterii trwała najdłużej i zakończyła
się dopiero w 1937
roku.
- W
1935 roku rozpoczęto budowę domów mieszkalnych dla kadry - 12-to rodzinnego
dla oficerów i 24-ro rodzinnego dla
podoficerów, a następnie zbudowano jeszcze sześć
mniejszych domów mieszkalnych. W pierwszym z
wymienionych budynków kosztem rezygnacji z dwu mieszkań
stworzono kasyno, przemianowane później na Oficerski
Klub Garnizonowy, a od lutego 1939 na Podoficerski Klub
Garnizonowy. Kasyno dla podoficerów urządzono
poprzednio w lokalu “Lwia
Jama” przy
ulicy Wiejskiej.
- W
1931 roku w pobliżu portu wojennego wywiercono pierwszą
studnię artezyjską głęboką na 157 m,
samoczynnie podnoszącą wodę do 60cm nad poziom terenu.
Drugą studnię wywiercono w 1938 r. Pierwsze linie
wodociągowe zasilały port wojenny i koszary w “Jantarowej Checzy”,
całość sieci wodociągowej (bez podziemnych schronów
na hydrofornie) oddano oficjalnie do eksploatacji na
kilka tygodni przed
wybuchem wojny.
- W 1921 roku oddano
linię kolejową łącząca Hel z Wielką Wsią.
W 1935 roku
rozpoczęto budowę szosy
biegnącej przez cały półwysep - miała być
ulepszoną drogą gruntową, a tylko w osiedlach
asfaltową. Z braku przede wszystkim siły roboczej,
szosa ta nie została w pełni ukończona aż do wybuchu
wojny.
- W 1934 roku
przystąpiono do budowy sieci kolejki
wąskotorowej, jednotorowej o szerokości 100
cm, dla celów wojskowych. Specjalne wagoniki do przewozu
min, torped itd. wykonały Warsztaty Portowe Marynarki
Wojennej w Gdyni. Dwie lokomotywki dieslowskie wykonały
“Zakłady Ostrowieckie” w Ostrowcu Świętokrzyskim i dostarczyły
je na Hel z początkiem 1938 roku. Długość torów
całej sieci kolejki helskiej wynosiła 26 km.
- Wojskową
centralę łączności telefonicznej
umieszczono w budynku poczty w Helu, a pod koniec 1936
roku ułożono kabel podmorski łączący Hel z
Pierwoszynem na Kępie Oksywskiej, skąd prowadził do
siedziby Dowództwa Floty na Oksywiu. Wszystkie plany
fortyfikacji zarówno na Helu, jak w rejonie Gdyni były
opracowywane i nadzorowane w realizacji przez Szefostwo
Fortyfikacji Wybrzeża Morskiego.
- Dekretem Prezydenta
R.P. z dnia 21 sierpnia 1936 roku
unormowano status władz wojskowych na półwyspie,
tworząc Rejon
Umocniony Hel.
Rozporządzenia towarzyszące temu
dekretowi ograniczyły możliwość dokonywania
jakichkolwiek zmian budowli, dróg, uzbrojenia terenu
itp. bez zgody władz wojskowych. Zakazy dotyczyły
także dokonywania jakichkolwiek zmian w drzewostanie,
jak również dokonywania pomiarów i zdjęć. Wszelki obrót
nieruchomościami uzależniono od zgody władz
wojskowych.
- Na
początku czerwca
1937 roku ukazało się “Obwieszczenie o ograniczeniu
pobytu i ruchu osób postronnych w Rejonie Umocnionym Hel”
podpisane przez jego dowódcę komandora dypl. Eugeniusza
Solskiego. Obwieszczenie to zamknęło dostęp osobom
postronnym do terenów położonych za “drugim z kolei
ogrodzeniem wojskowym na płd-wsch. krawędzi terenów
oficerskich domów wypoczynkowych w miejscowości
Jurata” Ogrodzenie to ukończono na początku czerwca 1937
roku, a w końcu maja w Helu rozlokowano żandarmerię do
pełnienia kontroli ruchu osobowego. Możliwość
wejścia na teren Rejonu Umocnionego przewidziano tylko w
dwu miejscach: na stacji kolejowej Hel i w porcie
cywilnym Hel. W 1937 Dowodztwo Floty wprowadziło
ograniczenia w połowch ryb pomiędzy helskim portem
wojennym a Jastarnią i mimo wielu interwencji u
najwyższych władz ograniczenia te zostały utrzymane w
mocy.
- Dnia
22 maja 1937 roku Dowódca Floty sprzeciwił się
kategorycznie możliwości zawijania do portu w Helu
statków pasażerskich noszących banderę Wolnego Miasta
Gdańska. Mimo ostrych interwencji Senatu WMGdańska u
Władz RP, zakaz ten został utrzymany w mocy.
- W
połowie 1937 roku władze polskie zarządziły
wysiedlenie z Helu osób narodowości niemieckiej oraz
posiadających obywatelstwo WMGdańska. Władze Gdańska
nie kwapiły się z osiedleniem tych rodzin na swoim
terenie, proponując im m.in. przesiedlenie do Sassnitz
na Rugii. W końcu w 1921 roku wybudowano w
Gdańsku-Wisłoujściu osadę, którą nazwano Neu-Hela i
dokąd przesiedlono 10 rybaków helskich wraz z
rodzinami. W październiku 1937 wyrażono zgodę na
przesiedlenie 22 rybaków z Helu z rodzinami (razem 89
osób) do Łeby. Osoby przesiedlone otrzymywały
odszkodowania, a część uzyskanych w ten sposób
zabudowań przeznaczono na magazyny wojskowe.
- Kolejne
projekty rozbudowy bazy w Helu natykały się ciągle na
stały problem - brak pieniędzy w budżecie. Ponadto
istniał sporny problem strategiczny, czy w ogóle
bronić Wybrzeża, skazanego w oczywisty sposób na
odcięcie od reszty kraju już na początku wojny. Dla
orientacji w wielkości potrzebnych kwot warto
przytoczyć jeden z wielu planowanych kosztorysów
przedstawiony przez Komendę Marynarki Wojennej w
październiku 1937 roku:
I. Baza Hel:
1. Rozbudowa portu:
a)
dalsza rozbudowa basenu 2 020 200 zł
b)
zakup sieci przeciwtorpedowych 2 000 000 zł
c)
budowa dźwigu pływającego 1 200 000 zł
d)
drogi i kolejka wąskotorowa 750 000 zł
2) dalsza rozbudowa
schronów amunicyjnych 2 625 000 zł
3)
elektryfikacja Helu 700 000 zł
4)
stacja przestrzeliwania torped 400 000 zł
5)
budowa piekarni 200 000 zł
II. Obrona Helu:
1)
bateria najcięższa
a)
działa w wieży p-panc, amunicja i sprzęt 10 580 000
zł
b) roboty
fortyfikacyjne, schrony amunicyjne 2 150
000 zł
c)
koszary 250 000 zł
2) bateria
przeciwlotnicza
a)
działa z amunicją 975 000 zł
b)
prace fortyfikacyjne 300 000 zł
3)
główny ośrodek oporu 1 800 000 zł
4) lotnictwo
morskie
a)
6 wodnosamolotów 5 650 000 zł
b)
hangary 560 000 zł
c)
urządzenia i wyposażenie bazy lotniczej 4 800 000 zł
d)
koszary i budynki gospodarcze 1 440 000 zł
e)
zbiorniki na paliwo 240 000 zł
5)
schrony dla 562 min morskich 900 000 zł
6
łączność 400 000 zł
7)
drogi, kolejki, bocznice 2 000 000 zł
Przedstawione tu koszty baterii
najcięższej dotyczyły planowanej, lecz nigdy niezrealizowanej
baterii kal. 305 mm, dwudziałowej w wieży pancernej. Dla
porównania koszt baterii im.Laskowskiego wraz z wyposażeniem,
pracami fortyfikacyjnymi, centralą kierowania ogniem i koszarami wyceniono na ok. 4 900 000 zł.
Koszty
poniesione już uprzednio na budowę portu wyniosły około
6 306 000 zł
Dalsze
plany rozbudowy bazy na Helu przewidywały m.in. umieszczenie
drugiej baterii 152 mm, ustawienie na Helu ośmiu dział 130 mm
zdjętych z niszczycieli Wicher i Burza, które miały otrzymać
działa nowocześniejsze, budowę drugiej elektrowni i wiele
innych inwestycji. Mimo prowadzenia licznych rozmów z wieloma
liczącymi się firmami zagranicznymi, a nawet podpisywaniu
wstępnych umów, projekty te nie zostały zrealizowane do wybuchu wojny.
- Głównym
Ośrodkiem Oporu został nazwany zespół czterech
ciężkich bunkrów w rejonie Jastarni (“Sokół”,
“Sabała”, “Saragossa”, “Sęp”), przewidziany
jako centrum obrony przeciwdesantowej i najsilniejsze
umocnienia na Helu. Bunkry te, z powodu charakteru walk
nie zostały wykorzystane w czasie kampanii wrześniowej.
- Zakupiono i sprowadzono do
Polski zbudowane w Anglii niszczyciele “Grom “ i
“Błyskawica”, zbudowany we Francji stawiacz min
“Gryf”, oraz zbudowane w Polsce trałowce
“Mewa”, “Czajka”, “Jaskółka”,
“Rybitwa”, “Czapla”, “Żuraw”, a w
początkach 1939 roku zbudowane w Holandii
okręty podwodne “Orzeł” i “Sęp”.
- W 1938 roku
Kierownictwo Marynarki Wojennej zawarło umowę na
dostawę do Helu 8 polskich dział 40 mm na kołach,
które były w owym czasie sprzętem najwyższej jakości
i które Polska eksportowała do wielu krajów. Koszt
pojedynczego działa ustalono na 92 000 zł, termin
dostawy do 1 lipca 1939 roku. Również w 1938 roku
rozpoczęto budowę w Helu budynku koszarowego dla załogi baterii.
- Warunki
życia w helskim garnizonie nie były łatwe. Raporty
władz wojskowych informowały o panującej drożyźnie,
złym zaopatrzeniu, nieodpowiednich warunkach
mieszkaniowych, braku rozrywek kulturalnych, zbyt wolnych
awansach, uciążliwych ograniczeniach w zawieraniu
małżeństw, istniejących lokalnie konfliktach
narodowościowych, szerzącej się propagandzie na rzecz
powrotu Pomorza do Niemiec, a także o przypadkach
dezercji i szpiegostwa. W Helu istniało kino marynarskie
prowadzone przez Polski
Biały Krzyż oraz teatr marynarski Rejonu Umocnionego, co nie zaspakajało
istniejących potrzeb, zwłaszcza młodych, samotnych
marynarzy. W 1937 roku utworzono na Helu Koło Rodziny
Wojskowej, mające za zadanie rozwijanie kontaktów
towarzyskich poza służbą a także np. opiekę nad
dziećmi i młodzieżą. Wiosną 1938 roku ukończono
budowę przedszkola.
- W kwietniu 1937 roku utworzono 2-gi
Morski Pluton Żandarmerii w Helu
(1-szy Pluton działał w Gdyni, a 3-ci na Oksywiu),
którego zadaniem była m.in. działalność na rzecz
zabezpieczenia tajemnicy obiektów wojskowych. Rejonem
działalności Plutonu był cały teren półwyspu a
także rejon Pucka i tereny w stronę jez.
Żarnowieckiego, aż do granicy na rzece Piaśnica.
Ponieważ stan plutonu wynosił zaledwie ok.18 ludzi, patrolowanie tak wielkiego
obszaru poza półwyspem prowadzone było jedynie
dorywczo. Kwaterą plutony Żandarmerii została willa
“Quo Vadis”,
leżąca na zapleczu zabudowań nadleśnictwa w samym
centrum miasta Hel.
- 22 marca 1939 roku
rząd Niemiec wymusił na Litwie odstąpienie Rzeszy
obszaru Kłajpedy, co spowodowało zarządzenie pogotowia
alarmowego dla polskich jednostek nadbrzeżnych. Do tego
czasu na Helu brak było jakichkolwiek oddziałów
lądowych, dopiero 19 marca 1939 wysłano tam kompanię
Morskiego Batalionu Strzelców
z Redłowa, a 24 marca kompanię Morskiego Batalionu
Strzelców z Wejherowa.
- Dnia 12 maja 1939
sformowano na bazie istniejących jednostek Korpusu
Ochrony Pogranicza, IV
Batalion KOP “Hel”, który 15 maja przybył
z na stację kolejową w Helu. Jedna z kompanii batalionu
została zakwaterowana w willi “Riviera” w Helu, a kompania ckm w
domu kolejowym na stacji Hel.
- Na
Hel skierowano oddział balonów zaporowych, które co
noc zaczęto podnosić w powietrze. Przed wybuchem wojny
oddział nagle zabrano.

W
końcu sierpnia 1939 stan obrony Helu przedstawiał się
następująco:
- Pierwsza
pozycja opóźniająca wytyczona 1,5 km na zachód od
Chałup, przeszkody typu polowego i rowy strzeleckie.
- Druga
pozycja opóźniająca (pośrednia) na 1 km na wschód od
Chałup. przeszkody typu polowego i rowy strzeleckie.
- Trzecia
pozycja opóźniająca na ok. 600 m na wschód od
Kuźnicy. przeszkody typu polowego i rowy strzeleckie.
- Pierwsza
(główna) pozycja obrony stałej 3,5 km na płn-zach. od
Jastarni - 4 bunkry żelbetowe
- Druga
pozycja obrony stałej ok. 3 km na płn-zach. od Jastarni
- 1 schron betonowy i umocnienia polowe
- Bateria nr 31 –
"cyplowa", im.H.Laskowskiego - 4
działa 152,4 mm (donośność do 20 km, lufy obliczone na zaledwie 200
strzałów każda!) (lokalizacja na samym końcu
cypla), oraz Bateria nr 21 - 2
działa 75 mm pełniące rolę oświetleniową do
strzelań nocnych oraz będące artylerią przeciw -
desantową (dow.kpt.I.Dziubiński) (lokalizacja nad
brzegiem morza, przy ul. Leśnej), 1 dwulufowy nkm 13,2
mm “Hotchkiss”, 4 jednolufowe nkm tego samego typu,4
ckm i 4 rkm, nieosłonięta wieża kierowania ogniem i
zbudowana z blachy falistej centrala artyleryjska.
Bateria posiadała rezerwowy agregat prądotwórczy,
oprócz elektrowni zapasowej mieszczącej się przy
latarni morskiej. Osada baterii wynosiła ok.162 ludzi,
dowódcą całości został kpt.mar.Z.Przybyszewski.
- Bateria
nr 32 - “grecka” 2
działa 105 mm na kołach, ulokowana od strony morza,
mniej więcej na połowie odległości Hel-Jurata,
dowódca por.K.Wnorowski.
- Bateria nr 33 - “duńska” 2
działa 105 mm na kołach, ulokowana od strony morza, na
wysokości północnego krańca miasta Hel, dowódca por.mar.A.Rychel.
- Bateria nr 41
przeciwlotnicza i przeciwdesantowa - 2 działa 75 mm -
ulokowana na
zachód od Jastarni - ostrzał w kierunku zatoki
- dow.por.A.Bogusławski
- Bateria nr 42
przeciwlotnicza i przeciwdesantowa - 2 działa 75 mm -
ulokowana na wschód
od Jastarni, na wysokości portu rybackiego -
ostrzał na pełne morze - dow.kpt.mar.S.Walewski
- Bateria nr 43
przeciwlotnicza i przeciwdesantowa- 2 działa 75 mm w
rejonie portu we Władysławowie, dow.por.mar.W.Prowans
- Obrona przeciwlotnicza
cypla posiadała dodatkowo kompanię
karabinów maszynowych - 12 sztuk “Maxim”
rozmieszczonych w rejonie portów wojennego i rybackiego,
piechota oprócz broni ręcznej posiadała moździerze,
granatniki i działka piechoty kal. 37 mm.
- Bateria nr 22 - p.lot.
2 działa 75 mm dow.por.W.Janowski - w pobliżu portu
wojennego.
- Bateria nr 23 - p.lot.
2 działa 75 mm dow.por.mar.E.Gąsiorowski - pomiędzy
bat.32 a Juratą.
- Bateria nr 24 -
półstała - 8 dział 40 mm na podwoziach, dowódca
por.mar.W.Krzywiec.
- Dodatkowo przydzielono
7 nkm 13,2 mm “Hotchkiss”, które zostały
porozdzielane pomiędzy poszczególne baterie, a 3 z nich
jako samodzielny pluton (dow.st.bosman L.Wilczyński)
umieszczono na zachód od Jastarni.
Całością
artylerii helskiej dowodził kmdr.ppor.S.Kukiełka. Artyleria ta
była w toku obrony Helu stopniowo uzupełniana armatami
zdejmowanymi z okrętów.
Niezwykle
słaba była obrona lotnicza - Morski Dywizjon Lotniczy w Pucku
wyposażony był w stare i wyeksploatowane wodnosamoloty, a nowe
zamówione we Włoszech nie nadeszły do wybuchu wojny, mimo
wszelkich starań ze strony Wojska Polskiego.
Port
wojenny w Helu nie został na czas wyposażony w pełne zaplecze
remontowe, w ramach przygotowań przyholowano z Oksywia i
zainstalowano w Helu suchy dok. Nie były ukończone zbiorniki
paliwa - na pływające zbiorniki przekształcono dwa stare
torpedowce - “Kujawiak” i “Podhalanin” zakotwiczone w
pobliżu Jastarni. W Helu brak było magazynów na żywność -
na magazyn zamieniono kościół poewangielicki (obecnie muzeum),
a ponadto rozpoczęto przygotowywanie
magazynów w ziemiankach.
Z braku
obiektów wojskowych w maju 1939 roku zajęto willę “Polonia”, odmawiano
zgody na urządzanie kolonii letnich i obozów żeglarskich w
Helu.
Dnia 10 lipca 1939 roku podzielono
Dowództwo Obrony Wybrzeża na dwa niezależne sztaby - Dowództwo
Lądowej Obrony Wybrzeża (płk.S.Dąbek) i Dowództwo Morskiej Obrony Wybrzeża
(kmdr dypl.S.Frankowski)
Dowódcą
Rejonu Umocnionego Hel został kmdr W.Steyer.
Nasilone
przeloty samolotów w rejonie Helu spowodowały kilkakrotnie
ostrzeliwanie ich z dział ostrą amunicją - np. w początkach
lipca 23 bateria uszkodziła niemiecki samolot komunikacyjny
przelatujący nad zakazanym obszarem. W końcu sierpnia, piechota
wzmocniona przez rezerwistów przystąpiła do prac ziemnych na
16-to kilometrowej
pozycji przesłaniania w rejonie kępy Swarzewskiej. W budynku
szkoły, niedaleko kościoła zorganizowano szpital polowy, jego
wyposażenie pobrano z hotelu “Lido” w Juracie. Oddział
zakaźny zorganizowano w budynku przy ulicy Wiejskiej.

Dwa razy
ogłaszana mobilizacja objęła
również większość kutrów rybackich.
30
sierpnia niszczyciele “Błyskawica” “Grom” i “Burza”
otrzymały rozkaz “Peking”
natychmiastowego przejścia do Anglii, dla ocalenia ich przed
wpadnięciem w ręce niemieckie - wszystkie trzy doszły
pomyślnie. Pozostała flota polska pod dow.kontradmirała
J.Unruga liczyła 15 jednostek - niszczyciel “Wicher”,
sześć trałowców (Czajka, Czapla, Jaskółka, Mewa, Rybitwa,
Żuraw), pięć okrętów podwodnych (Orzeł, Ryś, Sęp, Wilk,Żbik), dwie
kanonierki (Gen.Haller i Komendant Piłsudzki) stawiacz min
“Gryf” i okręty pomocnicze.
Flota
Hitlerowska wystawiona przeciwko Polsce liczyła 56 okrętów.
Trwał
napływ ponad 600 rezerwistów i masowy odpływ letników i
turystów. Zarządzenia mobilizacyjne spowodowały dodatkowo
konieczność ewakuacji większości osób cywilnych z terenu
półwyspu. Ewakuacji dokonywano do jednego z majątków pod
Puckiem, lub do Kobrynia na Polesiu - według wyboru osób
ewakuowanych. Ponadto dobrowolnej ewakuacji poddało się część rodzin
wojskowych z Helu.
Helu
broniło na lądzie ok. 3 690 żołnierzy, łącznie z
uzupełnieniami załogami zniszczonych okrętów i samolotów.
Kampania
wrześniowa
Okręty
niemieckie rozpoczęły blokadę Polski od strony morza.
- 1 IX rano salwy pancernika
Schlezwig-Holstein skierowane na składnicę tranzytową
na Westerplatte obwieściły początek wojny. Bombowce
niemieckie zaatakowały lotniska w Pucku i Rumii, co
było pierwszym uderzeniem lotniczym II wojny światowej.
Na szczęście mgła zalegająca tego ranka na Pomorzu
znacznie utrudniała działalność lotnictwa
niemieckiego. Zaraz po tym nalocie rozpoczęto,
zakończoną do wieczora, ewakuację całego Dywizjonu
Lotnictwa Morskiego na Hel, zgodnie z planami
operacyjnymi. Niestety, posiadany sprzęt i uzbrojenie
nie pozwalał na wykonanie niczego więcej niż
nielicznych lotów patrolowych. Zgodnie z planem
“worek” nie spostrzeżone przez Niemców okręty
podwodne “Sęp”, “Ryś” i “Żbik” udały się
na pełne morze do wyznaczonych sektorów patrolowania, a
“Orzeł” i
“Wilk” do sektorów w Zatoce Gdańskiej. Lotnictwo
niemieckie rozpoczęło serię wielodniowych, ciężkich
nalotów na pozycje na półwyspie. Stwierdzono, że
pociski smugowe z ciężkich karabinów maszynowych
odbijały się od opancerzenia samolotów, co spowodowało wydanie zakazu
otwierania bezskutecznego ognia. Wyniki ataków
niemieckiego były na szczęście dosyć nikłe - jedynym
znaczącym sukcesem było zniszczenie większości
wodnosamolotów stojących na płytkich wodach Jastarni.
Tego dnia bombardowano także port wojenny na Oksywiu. Polskie
okręty otrzymały ok. godz. 16 rozkaz wykonania operacji
“Rurka” -
zaminowania wód Zatoki Gdańskiej. W czasie gdy okręty
płynęły w stronę Helu, zostały zaatakowane przez 33
nurkowce niemieckie. Śmiertelnie rannego dowódcę
stawiacza min “Gryf” kmdr. ppor. S.Kwiatkowskiego
zastąpił kpt.mar.W.Łomidze, który polecił wyrzucić
za burtę wszystkie, nieuzbrojone miny znajdujące się
na “Gryfie”.
Większość
poważnych opracowań historycznych unika jak ognia
jakiejkolwiek oceny tego wydarzenia. Do wyjątków
należy opracowanie A.Rzepniewskiego (bibliografia ).........
W nalocie został ciężko
uszkodzony trałowiec “Mewa”, który na holu doszedł
w końcu do portu w Helu. Lekko uszkodzony “Gryf”
także wszedł do Helu, jego nowym dowódcą mianowano
kmdr.ppor. S.Hryniewieckiego, kpt.mar.Łomidze zszedł na
ląd. Operacja “Rurka” nie
powiodła się. Kontradmirał Unrug rozkazał
“Wichrowi” wejście do portu w Helu, wygaszenie
kotłów i wyokrętowanie broni podwodnej.
- 2 IX samoloty
niemiecki zatopiły na Zatoce zmobilizowany statek
“Gdynia” pod dowództwem por.mar.rez.S.Koski
(dyrektora Szkoły Morskiej w Gdyni) i jeden z
przycumowanych akurat do niego kutrów. Drugi ze statków
- “Gdańsk” został ciężko trafiony a dwa dni
później zatopiony przez własną załogę. Odnotowano
sukcesy po polskiej stronie - strzały dział 40 mm
strąciły do morza nurkowiec niemiecki, a w nocnych
nalotach obsługa nkm-u także zestrzeliła co najmniej
jeden samolot. Zmasowane
naloty nie przyniosły obrońcom większych strat ani w
ludziach ani w sprzęcie, z powodu słabego rozpoznania
umocnień polskich, dobrego maskowania, zmasowanej obrony
p.lot. i bezplanowego zrzucania bomb przez Niemców.
Także pożary od zrzucanych licznie bomb zapalających dały
się stosunkowo szybko ugasić.
Plan “Worek”
zakładający bierne wykorzystanie okrętów podwodnych
spowodował, że z myśliwego stały się one zwierzyną
- przy spokojnym morzu i słonecznej pogodzie (obszary
patrolowania w Zatoce były ponadto zbyt płytkie) były
nieustannie tropione przez flotę i lotnictwo
przeciwnika. “Sęp” około południa wykonał
nieudany atak torpedowy na niemiecki niszczyciel, po czym
ledwie uszedł zatopieniu w wielogodzinnych atakach, w
których doznał wielu uszkodzeń. Również “Wilk” został
wykryty, zaatakowany i uszkodzony. “Ryś” umykając z
własnego sektora, gdzie napotkał 2 niszczyciele i
ścigacz był cały dzień ścigany i atakowany, co
ułatwiał wyciek paliwa z okrętu.
- 3 IX Niemcy sprowokowali pojedynek
artyleryjski baterii cyplowej oraz dział
stojących w porcie “Gryfa” i “Wichra” z dwoma
niszczycielami. Niszczyciele zostały przepędzone a
jeden z nich został trafiony i odholowany z miejsca
walki. Trafione i uszkodzone zostały także “Gryf” i
helski dok remontowy. Z powodu fiaska operacji “Rurka”
opracowano naprędce plan zastępczy i przekazano go na
“Wilka”, który pomyślnie postawił zagrodę minową
w Zatoce Gdańskiej. “Orzeł” opuścił swój rejon
patrolowania i bez powiadamiania dowództwa udał się na
północ. Kilka następujących po sobie nalotów niemieckich
zatopiło i podpaliło “Gryfa” oraz zatopiło
“Wichra”, który przewrócił się na burte przy
nabrzeżu, oraz zatopiło także stojący w porcie
wojennym trałowiec “Mewa” i zniszczyło niemal
wszystkie wodnosamoloty zakotwiczone u wybrzeża Helu.
W porcie rybackim samoloty zatopiły kanonierkę
“Gen.Haller” i zdemolowała 2 armaty przeciwdesantowe
75 mm stojące na końcu mola portu rybackiego(?pochodzenie nieustalone?). Mimo
zestrzelenia kilku samolotów niemieckich dzień ten był
największą porażką załogi Helu - nawodna flota
polska praktycznie przestała istnieć.
- 4 IX z wyżej
opisanych powodów, a także z powodu wypowiedzenia 3 IX
wojny przez Anglię i Francję, niemieckie niszczyciele,
dozorowce, część okrętów podwodnych i niektóre
kutry torpedowe opuściły Bałtyk kierując się na
Morze Północne. Uszkodzony “Ryś” wszedł do portu
w Helu i położył się zamaskowany na dnie basenu
portowego.
- 7 IX
“Ryś” i “Żbik” otrzymały spóźnione rozkazy
postawienia zapory minowej (postawiły je 7-go i 9-go
IX), a wszystkim okrętom podwodnym wyznaczono nowe
sektory dozorowania dalej od Helu.
Przed południem Westerplatte
zakończyło swą samotną walkę.
- 8 IX Kmdr
Steyer polecił ewakuację baterii 43 z Władysławowa w
rejon Chałup. We Władysławowie zatopiono planowo w
wejściu do portu 3 kutry i dwie barki wypełnione
piaskiem, w przewidywaniu wejścia Niemców ale akcja ta
nie przewidywanych rezultatów i port stał się dogodną
bazą dla niemieckiej floty. Także usiłowanie
zablokowania Depki - wodnej drogi do Pucka nie dało
rezultatu. Stały ostrzał rejonu półwyspu przez
następne dni przez kilkadziesiąt małych jednostek
floty niemieckiej był bardzo dokuczliwy dla obrońców i
powodował szybkie malenie zapasów amunicji
artyleryjskiej.
- 9 IX
oddziały niemieckie zajęły Puck, zostało zaatakowane
Swarzewo.
- 10 IX Swarzewo
padło i półwysep został odcięty od zaplecza
lądowego. Podjęto decyzje o zbudowaniu 1 km na wschód
od Chałup zagrody minowej z niewykorzystanych głowic
torpedowych, co ukończono 20 IX.
- 11 IX trwały
walki o Władysławowo zakończone dużymi stratami i
wycofaniem się na pozycję pod Chałupami. Walki sił
lądowych na półwyspie ustały na niemal 2 tygodnie, w
tym okresie siły niemieckie bezustannie atakowały
Kępę Oksywską.
Schlezwik-Holstein przestawiono w porcie Gdańskim tak,
że zaczął ostrzeliwać (bez powodzenia) teren baterii
cyplowej
- 12 IX po raz
pierwszy skierowano do akcji bojowej sprawne trałowce
“Jaskółka”, “Rybitwa” i “Czajka” kierując
je jako wsparcie artyleryjskie (działa 75 mm) dla
pozycji na północnym stoku Kępy Oksywskiej. W nocy z
12 na 13 IX tzw. “ptaszki” bezpiecznie postawiły
zagrodę minową na południe od helskiego cypla.
Około 12 IX baterię 32 “grecką” zdjęto
ze stanowiska i przesunięto w rejon Juraty od strony Zatoki. Jednocześnie
podjeto decyzję przygotowania żelbetowych pozycji
między Helem a Juratą i ustawienia na nich dział
zdjętych z zatopionego “Wichra” (3 działa 120 mm),
jako 34 baterii. Do kapitulacji zdążyła ona oddać
tylko 2 strzały próbne
- 14 IX silne ataki nurkowców na
port w Jastarni zatopiły “Jaskółkę”, i Czaplę”
a pozostałe “ptaszki” uszkodziły.
- W dniach 18-19 IX Schlezwig-Holstein
prowadził ciężki ostrzał Helu, kierowany przez
samoloty. Sam nie był ostrzeliwany ze względu na zbyt
wielką odległość i niemożność korygowania ognia.
Kmdr Steyer podjął decyzję wysadzenia latarni morskiej
w Helu, jako dogodnego celu pomocniczego dla artylerii
wroga. Wysadzono ją o godz.13.30, po zaobserwowaniu
odpalenia dział na Schlezwig-Holstein - dla zmylenia celowniczych
pancernika.
Dobiegły końca niezwykle
zażarte walki obrońców Babich
Dołów na Oksywiu. (Tu czytaj opis
obrony Oksywia!).
Dowódca
Oksywia Płk. Dąbek broniąc się do ostatka, popełnił
samobójstwo.
- 21-25-27 IX
Schlezwig-Holstein i Schliesien prowadziły ostrzał
rejonu baterii cyplowej. 25 IX polska bateria uzyskała
co najmniej dwa bezpośrednie trafienie pancernika
Schliesien, jednocześnie został poważnie ranny
dowódca baterii cyplowej kpt.mar.Przybyszewski, po
opatrzeniu rany samowolnie uciekł ze szpitala i ponownie
objął dowodzenie baterią.
- 30 IX po
silnych atakach artylerii i wojsk lądowych Niemcy
zajęły Chałupy. Wycofujące się polskie oddziały
wysadziły zaporę z głowic torpedowych, przerywając
półwysep i wstrzymując dalsze ataki. Poddała się Warszawa, padł Modlin. W Helu
obniżyło się bardzo morale części obrońców, były
kłopoty z żywnością, amunicją - zwłaszcza
przeciwlotniczą.
- 1 X na
naradzie sztabowej w Helu zapadła decyzja o wszczęciu
rokowań z Niemcami.
Jeden z niemieckich trałowców tonie na minie
postawionej w Zatoce niedaleko Jastarni.
Wieczorem w hotelu w Sopocie podpisano układ o kapitulacji - wkroczenie Niemców
ustalono na 2
X godz.10.00.
Obrona
Helu zakończyła się. Całą noc niszczono, topiono i
zakopywano sprzęt.
Podjęto
liczne próby ucieczki morzem - powiodła się ucieczka kutra
pościgowego “Batory”(obecnie
stoi
na lądzie, w porcie
wojennym w Helu!) na Gotlandię i jednego z kutrów rybackich na Łotwę, wcześniej okręty
“Orzeł” i “Wilk” pomyślnie dopłynęły do Anglii.
Obrońcy
strącili od 15 do 53 samolotów (różne źródła podają
różne dane), zatopili jeden trałowiec, wielokrotnie uzyskali trafienia z dział w inne okręty niemieckie.
Straty
obrońców wyniosły ok.100
zabitych i ok.150 rannych.
Do
niewoli dostało się ok. 2000 polskich żołnierzy i oficerów.
Okres okupacji
niemieckiej....
Cypel helski miał odegrać
wielką rolę w Niemieckiej obronie. Niemal natychmiast po
zajęciu Helu, Niemcy zaczęli sprowadzać nowe działa dla
zastąpienia uszkodzonych polskich. Port wojenny w Helu
powiększono w czasie okupacji ponad dwukrotnie. W rejonie wjazdu
do miasta Hel zbudowano trzy potężne stanowiska artyleryjskie
dla dział o
kalibrze 406 mm.
Miała to byc najpotężniejsza w tym rejonie bateria
"Schlezwik-Holstein" Już pod koniec instalowania
dział zmieniono koncepcję i po oddaniu zaledwie próbnych
strzałów zabrano armaty - podobno na Wał Atlantycki. Natomiast
z całą pewnością IDENTYCZNE, niemieckie stanowisko
artyleryjskie znajduje się na wybrzeżu Danii - można je
zobaczyć na kilku ujęciach w filmie "Gang Olsena 3"
!!!
Dwa z helskich stanowisk są w dalszym ciągu obsadzone przez
wojsko, jedno całkowicie opuszczone, nadaje się do zwiedzania.
Uderza ogrom potężnej obrotnicy pod armatę i wiele pięter
pomieszczeń ukrytych w zatopionym w ziemi potężnym bunkrze,
będącym integralną częścią stanowiska działa. Przed
bunkrem charakterystyczne, potężne żelbetowe
"kratownice" - przypuszczalnie pozostałości
gigantycznych dźwigów suwnicowych.
Aby dotrzeć do tego
stanowiska, wystarczy wyjść szosą z Helu w kierunku Juraty,
zaraz za pierwszy ogrodzony teren wojskowy, znajdujący się po
prawej ręce (to też jedno ze stanowisk dział), a następnie
skręcić w pierwszą drogę bitą w prawo (w kierunku Bałtyku).
Za ok 200m, na rozgałęzieniu w kształcie "Y"
skręcamy znowu w prawo - i po ok. 100 m wchodzimy na ukryty w
lesie bunkier.
Jeśli z szosy nie skręcimy w prawo, ale pójdziemy nią ok. 200
m dalej i skręcimy w lewo (w stronę zatoki), to droga
doprowadzi nas do potężnej betonowej, ośmiokondygnacyjnej,
górującej nad lasem wieży kierowania ogniem. Ze szczytu
fascynujący widok - lornetka i dobra pogoda konieczne!
Na terenie miasta Hel Niemcy
zbudowali lotnisko polowe - obecnie zabudowane domami.
W początkach marca 1945 roku rejon Trójmiasta znalazł się w
okrążeniu rosyjskim. 15 marca gauleiter Forster oświadczył
publicznie, że zwycięży Rosjan, lub polegnie. 22 marca
Rosjanie zajęli Sopot, 26 marca Hitler ogłosił Oksywie
twierdzą, podobnie jak teren Gdańska. 27 marca resztki Niemców opuściły Gdańsk,
uciekając na teren Żuław i tworząc tam ostatni rejon obrony,
Gdańsk zajęły wojska radzieckie rozstrzeliwując i deportując
ludność i niszcząc ocalałe w 3/4 miasto podpaleniami i
wysadzeniami.
Wydarzenia te były jeszcze
do niedawna okryte mrokiem wstydliwej tajemnicy, teraz pisze się
o nich coraz powszechniej......
Po ciężkich walkach, w nocy a 31 na 1 kwietnia Niemcy przewieźli 30 tysięcy ludzi z
Oksywia na Hel, Oksywie zajęli Rosjanie. 4 kwietnia Forster
przybył promem z Helu na bronioną wciąż Mierzeję Wiślaną,
a następnie przewieziono go na Zachód.
9 maja po
podpisaniu przez Niemcy aktu bezwzględnej kapitulacji Hel i
Mierzeja skapitulowały.
Tuż przed wyzwoleniem Helu
zgromadziły się na nim dziesiątki tysięcy niemieckich
uciekinierów wojskowych a także cywilnych, mieszkali nawet w
licznych, naprędce przygotowanych ziemiankach. Lotnictwo
radzieckie panowało już niepodzielnie w powietrzu i transporty
morskie przepełnione uciekinierami były masowo zatapiane w
okolicach półwyspu...
Lata powojenne
Odcinek półwyspu helskiego od
Juraty aż do końca cypla był po wojnie jedną z najbardziej
strzeżonych i ufortyfikowanych baz wojskowych. Niekończące
się kilometry umocnień polowych wykonanych z betonowych
prefabrykatów można spotkać w helskim lesie na każdym kroku.
Rozebrano większość torów kolejki wąskotorowej, wymieniono a
następnie skasowano większość dział.
W muzeum w Gdyni można obejrzeć:
- jedno działo
Bofors 152 mm z baterii Laskowskiego (ciężar z podstawą
28000kg, zasięg 23 km, ciężar pocisku 46 kg),
- dwa działa Schneider 105 mm (na kołach) z baterii Greckiej
lub Duńskiej (ciężar całkowity 5000kg, zasięg 20 km,
ciężar pocisku 26,4 kg)
- dwulufowe działo Bofors wz.34/36 120 mm zdjęte z
"Gryfa" (ciężar całkowity 17650kg, zasięg 19,4 km,
ciężar pocisku 24 kg)
Po wojnie do Polski wrócił kuter pościgowy “Batory” i po licznych, śródlądowych kolejach losu, uratowany
przed pocięciem na złom wrócił do Helu jako pomnik, stojący
obecnie na nabrzeżu Portu Wojennego.
Trzydziestu jeden spośród
poległych obrońców Helu spoczywa w zbiorowej mogile na helskim
cmentarzu, wielu innych wróciło do czynnej służby w marynarce
PRL, niektórym w owych latach nawet tego prawa odmówiono.
Komandor Władysław Steyer po powrocie z niewoli do kraju,
piastował wysokie stanowiska w Marynarce, aż w 1947 roku
został mianowany jako kontradmirał dowódcą Marynarki
Wojennej. W 1950 roku został usunięty ze swojego stanowiska i
zmuszony do przeniesienia się daleko od morza, do Ostrołęki.
Na Wybrzeże wrócił dopiero po rehabilitacji październikowej w
1956 roku, w roku 1957 zmarł.
Kapitan Mańkowski z baterii Laskowskiego został po wojnie
pilotem portowym w Szczecinie, a w 1950 roku usunięto go z pracy
i zakazano mu jakiejkolwiek pracy w rejonie morza.
Komandor porucznik Zbigniew Przybyszewski został w 1950 roku
zwolniony z wojska aresztowany i skazany w sfingownym procesie na
karę śmierci przez Najwyższy Sąd Wojskowy. W tym samym
procesie 19 oficerów WP w lipcu 1952, kary śmierci otrzymało
za nonsensowne zarzuty polityczne jeszcze czterech innych
komandorów. Nie pomogły odwołania do Bieruta i Zawadzkiego.
Trzech ze skazanych :
- komandor porucznik
Zbigniew Przybyszewski,
- komandor Jerzy Staniewicz,
- komandor Stanisław Mieszkowski
zostało zastrzelonych w więzieniu, inni skazani, jak np.
komandor porucznik Robert Kasperski, czy komandor Marian
Wojciaszek (obrońcy Helu z 1939 roku) doczekali października i
symbolicznej rehabilitacji.....
Zachowane na Helu umocnienia z
czasów II Wojny Światowej - i te Polskie i te Niemieckie
wpisano w 1999 roku do rejestru zabytków militarnych. Obecnie
niemal każde z tych umocnień można zwiedzać, w niektórych
są dalej obiekty wojskowe.
Opracowanie
powyższe oparto na materiałach źródłowych (patrz bibliografia Helu) głównie na książce R.Witkowskiego -
“Hel na straży Wybrzeża 1920-1939” i stamtąd też
zaczerpnięto tytuł.

Każdy znajdzie tu coś dla siebie........
na tych stronach
wkrótce dalsze ciekawostki i informacje........

Autor
i Webmaster czeka na Twoje uwagi : wladek@bigfoot.com
Jeśli
byłeś w Helu, lub jeśli chcesz tam pojechać, jeśli Cię ta
strona zainteresowała -
odwiedzaj nas często i powiedz
innym!!!
Powrót do strony głównej