Dziś Hiroshima jest pięknym i nowoczesnym miastem, w którym mieszka ponad milion ludzi. Odbudowano je ze zgliszczy i gruzów powstałych w wyniku zrzucenia na nie 6 sierpnia 1945 roku "Little Boy'a" - pierwszej amerykańskiej bomby atomowej.
Dzień zaczął się zwyczajnie. Choć przez całą noc w mieście rozbrzmiewały dźwięki syren alarmowych, rano ludzie wyszli do pracy. W momencie, gdy bombowiec B-29 pojawił się na niebie było jednak już za póżno na jakiekolwiek ostrzeżenia. Kwadrans po godzinie 8.00 "Mały chłopczyk" eksplodował około 500 metrów nad Nakajimą - jedną z dzielnic Hiroshimy. W ułamku sekundy prawie każdy budynek, który znalazł się w promieniu 2 kilometrów od epicentrum wybuchu zniknął z powierzchni ziemi. Tysiące ludzi zginęło, nie zdając sobie nawet sprawy z tego co się wydarzyło.

Porucznik Paul Tibbets, pilot B-29 "Enola Gay", który zrzucił pierwszą bombę atomową w historii ludzkości, tak wspomina tamten lot: - Po zwolnieniu ładunku zawróciliśmy i spojrzeliśmy za siebie, ale nie było już Hiroshimy. Na jej miejscu wyrósł bowiem olbrzymi obłok w kształcie grzyba, który przysłonił wszystko. Przez pewien moment, w kabinie samolotu zapadła śmiertelna cisza. Nagle wszyscy zaczęliśmy mówić jeden przez drugiego "mój Boże, co my zrobiliśmy" -
Eksplozja bomby wyzwoliła niespotykaną wcześniej energię i promieniowanie. Świadkowie samego wybuchu wspominają często, że podobny był on do nagłego pojawienia się na niebie drugiego słońca. Gdy fala wielkiego gorąca dosięgnęła powierzchni ziemi, spaliła wszystko co stanęło na jej drodze. Silny wiatr, który powstał chwilę po wybuchu błyskawicznie dotarł do pobliskich gór, "odbił" się od nich i ponownie wrócił nad płonącą Hiroshimę. To dopełniło dzieła zniszczenia.

Promieniowanie spowodowane przez rozszczepienie jąder atomu zebrało również bogate żniwo. Wielu ludzi w potwornych męczarniach umierało jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy. U tych, którzy przeżyli  zaobserwowano częste przypadki zmian genetycznych objawiające się zniekształconymi płodami lub też bezpłodnością.
Szacuje się, że ponad 140,000 ludzi zmarło przed końcem 1945 r. Wśród ofiar byli przede wszystkim ludzie starsi, studenci, żołnierze i koreańczycy pracujący w miejscowych fabrykach. Ogółem na skutek wybuchu bomby A
straciło życie około 200,000 ludzi.

Trzy dni później 9 sierpnia, miasto Nagasaki spotkał podobny los. Choć druga bomba atomowa nazwana przez amerykanów "Fat Man" była o wiele większa niż jej poprzedniczka, Nagasaki, ze względu na swoje położenie geograficze i sposób zabudowy, ucierpiało w mniejszym stopniu niż  Hiroshima. Mimo tego życie straciło tam około 70,000 ludzi. Wielki pożar, który ogarnął miasto szalał w nim przez trzy dni.

Copyright (c) 1998-1999 Andrzej Sulinski.