KONSTRUKCJE
INNE TEKSTY
KALENDARIUM
GALERIA
KS. GOŚCI
LINKI
O AUTORACH
GŁÓWNA

Pierwszy wzlot w Krakowie
linia

1 kwietnia 1784 roku Kraków stał się świadkiem pierwszego publicznego pokazu wzlotu balonu, choć bez pasażera. Wobec zgromadzonych tysięcy ludzi balon wzniósł się w powietrze i ponad pół godziny krążył nad miastem.

"...Do pierwszych domów rozesłane zostały bilety, dające przystęp do dziedzińca Ogrodu Botanicznego, gdzie się balon wypełnił. Żeby zaś tłok ludu cisnącego się na dziedziniec nie przeszkadzał pracującym około doświadczenia, raczył W. Imć. P. Gramlich Komendant Miasta, przychylić się do żądań pracujących w przydaniu Warty, która same tylko osoby z biletami na dziedziniec puszczała.
...Dnia 1 kwietnia czas pokazał się cichy i pogodny. Po przygotowaniu wszystkiego i zaciągnięciu Warty, dany był pierwszy odgłos przez trzy strzelania z moździerzy, po którym liczba wielka Spektatorów na dziedziniec i pole przyległe zgromadziła się.
...O godzinie 10 rano po danym drugim odgłosie, Banię po krążkach do góry wyciągniętą zaczęto wypełniać. Naprzód kilka wiązek dobrze wysuszoney słomy w ręku zapalone trzymane były w otworze machiny, aby wierzch iey, opadły, podniósł się i, bez naruszenia, kolumnę płomienia przypuścił... Po tym piecu żelaznym Probierskim, ze wszystkich stron otwory mającym ułożony stos drzewa bukowego, przez kilka Niedziel suszonego był na boku zapalony, aby pierwszy dym odszedł; gdy żywy płomień na kilka stóp wysoki rozniecił się, postawiony był piec i cała kolumna płomienia we wnętrze machiny wpuszczona...
...W 6 minut po zapaleniu ognia Bania wzniosła się do góry, a o godzinie 10 minut 16 przy wtórze gromkich okrzyków poszybowała w przestworza i krążyła nad miastem i za jego murami. Była widoczna nawet w Wieliczce. Około godz. 10 minut 37, gdy płomień przygasł, Bania obniżyła się, a o godz. 10 minut 47 bardzo wolno zaczęła się opuszczać i spadła wreszcie blisko murów miasta, między Bramą Floriańską a Mikołajską Furtką. Ogień w piecu tlił się jeszcze."

"MAGAZYN WARSZAWSKI", rok 1784

© 1998-2000 Puchalski & Grzybowski. Wszystkie strony i materiały na nich zawarte nie
mogą być powielane bez zgody autorów. Wszystkie ilustracje wykorzystano wyłącznie w
celach informacyjnych. Wszelkie prawa autorskie pozostają u ich właścicieli.