Glina była jednym z
podstawowych, powszechnie stosowanych surowców. Duże pokłady gliny znajdowały się na
wzniesieniach przylegających od strony zachodniej do Jeziora Biskupińskiego ( około 1
km od osiedla ). W zależności od potrzeb, stosowano glinę bez domieszek, wydobytą z
rodzimego złoża lub dodawano różne domieszki piasku i tłucznia, albo materiałów
organicznych, takich jak: trawa, słoma czy też włosie. Naczynia wykonywane z gliny
były bardzo kruche i przy przenoszeniu, czy też w zetknięciu z ogniem często pękały.
Dlatego domowy “serwis” trzeba było uzupełniać. Fragmenty ceramiki są
najliczniejszym materiałem zabytkowym w Biskupinie.
Do wyrobu małych, cienkościennych naczyń, wygniatanych z jednego
kawałka gliny, stosowano surowiec “tłusty” i bez domieszek. Znacznie
większych umiejętności wymagało wykonanie naczyń
dużych, zasobowych i kuchennych. Lepiono je z kolejno spiralnie przyklejanych wałków.
Następnie powierzchnię nowych naczyń wygładzono. Znajdujące się przeważnie w
górnej części garnka ucha osadzano w ściance na czop.
Duże naczynia miały przeważnie chropowatą powierzchnię. Mniejsze,
o gładkiej powierzchni, były często bogato ornamentowane. Niekiedy powierzchnie naczyń
były malowane. Bardziej powszechne w Biskupinie było zdobienie ceramiki głęboko rytym
ornamentem, wypełnionym białą, wapienną masą. W ten sposób była inkrustowana m.in.
misa ze sceną polowania na jelenie. Naczynia wypalano w paleniskach otwartych i piecach,
gdzie temperatura dochodziła do 7000C. Przed wypalaniem naczynia były suszone
w chłodnym, przewiewnym miejscu. W zależności od wielkości naczynia i pogody, suszenie
trwało od kilku do kilkunastu dni.
Garncarstwo ludności kultury łużyckiej osiągnęło bardzo wysoki
poziom. Niektóre sposoby i techniki stosowane w tej dziedzinie wytwórczości stanowią
nadal tajemnicę garncarzy epoki żelaza.
| Powrót do strony poprzedniej |