|
![]() Suplement do : “ Asekurujemy i jedziemy...... “ W miesiącu lipcu bieżącego roku miał miejsce wypadek w czasie szkolenia wstępnego. Bezpośrednią przyczyną było używanie przyrządu do asekuracji
Dokonałem na wniosek Komisji Szkolenia PZA testów z zastosowaniem tzw. “ósemki automat-u - bo taką nazwę wprowadzono na użytek ćwiczących z tym przyrządem. Nazwa określa zasadę działania “patentu”. Jest to specyficzny sposób wpięcia ósemki – tak aby działał system jej samoblokowania (szkic) przy pomocy ciężaru osoby obciążającej przyrząd lub udaru który przy szarpnięciu liny blokuje ją w przyrządzie. Spotkałem się również z stwierdzeniem, że jest to właściwie patent który działa jak Gri-Gri firmy PETZL®. To stwierdzenie uważam za eufemizm.Z różnymi osobami (stopień zawansowania w sztuce wspinaczkowej: od nowicjusza do “zawodowca“, waga osób była również różna) wykonałem zjazdy i czynności asekuracyjne. Na tej podstawie sformułowałem poniższe wnioski :
Uważam, że “ósemka automat“ to niepotrzebne skomplikowanie prostego urządzenia. Dla mało wprawnych manualnie wspinaczy wręcz niebezpieczne (wypadek w skałkach ). Może spowodować niekontrolowane przyśpieszenie w czasie zjazdu. Przydatność “automatu“ jest również wątpliwa od strony szkoleniowej, lepiej używać rozwiązań sprawdzonych niż pomysłów błyskotliwych z pozoru, ale nie do końca bezpiecznych. Opinie środowiska wspinaczkowego w którym się znajduję na temat w/w patentu nie potwierdziły, cytuję:“.... egzystowania od 2 – 3 lat w środowisku.” ( którym ?).
Reasumując – Komisja Szkolenia PZA nie zaleca używania “ósemki automatu“ przez wspinaczy i kategorycznie zabrania używania jej w procesach dydaktycznych na kursach szkoleniowych, sygnowanych przepisami PZA. Ó
Komisja Bezpieczeństwa PZA | |||
|
|
|
|